Zdjęcie główne

Miejsce

Stadion Miejski Bytów

Szczegóły

12 października 2019
13 kolejka
3:2
Bytovia Bytów
3:2
Stal Rzeszów

Stal Rzeszów

39.
2.
4.
5.
7.
Napastnik 50'
17.
Napastnik 9'
21.
22.
24.
37.
14. Łukasz MozlerObrońca
14.
37. Piotr GłowackiPomocnik
16.
27.
69.
39.
2.
4.
5.
7.
Napastnik 50'
17.
Napastnik 9'
21.
22.
24.
37.
14Obrońca
14.
37. Piotr GłowackiPomocnik
16.
27.
69.

stal-gryf

Bytovia Bytów ekspierwszoligowiec, dwukrotnie musiał w spotkaniu z beniaminkiem ligi Stalą gonić wynik, by w końcu zadać decydujące trafienie i zainkasować komplet punktów.

Dodatkowy smaczek tej sportowej konfrontacji z pewnością przyniósł fakt, że do walki o ligowe punkty stanęły zespoły, które zajmowały przed meczem sąsiadujące ze sobą miejsca w górnej połowie ligowej tabeli. Po meczu zamieniły się nimi i zrównały dotychczasową zdobyczą punktową.

Obserwując poczynania obu zespołów w pierwszych 45 minutach gry, Stal robiła bardziej korzystne wrażenie. Nasi piłkarze byli częściej przy piłce, utrzymywali się przy niej, prowadzili grę. Wymieniając liczne podania, często zmieniali strony i kierunki konstruowania akcji ofensywnych. Bytowianie przebywając praktycznie całym zespołem na swojej połowie, nie stosowali agresywnego pressingu, zostawiając graczom biało-niebieskich sporo wolnego miejsca. Zdecydowanie interweniowali dopiero na wysokości dwudziestego metra od swojej bramki, co nie ustrzegło ich od utraty gola już w 9 minucie spotkania. Autorem tego trafienia, dającego rzeszowianom prowadzenie był Grzegorz Goncerz, który wprawdzie na raty (pierwszy jego strzał odbił nogami Kacper Kawula) pewnie zmusił do kapitulacji Pawła Kapsę. Odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna, bo tylko 3 minuty potrzebowali gracze miejscowych, by doprowadzić do remisu. Piłkę wybitą z rzutu rożnego przedłużył na długi słupek Piotr Giel, a Adrian Liberacki strzałem głową dokończył dzieła. To był pierwszy gol tego gracza zdobyty dla klubu z Bytowa.

Po stracie bramki Stal konsekwentnie parła do przodu. Wypracowaliśmy sobie pięć rzutów rożnych. Po dośrodkowaniu Piotra Głowackiego minimalnie minął się z piłką Artur Pląskowski, a gdy on dośrodkowywał po chwili, milimetrów do kontaktu z piłką zabrakło z kolei Grześkowi Goncerzowi. Pod koniec drugiego kwadransu gry, po indywidualnej akcji oddał strzał Dominik Chromiński, niestety zbyt lekki, by zaskoczyć Kapsę. Chwilę później pięknym trzydziestometrowym prostopadłym otwierającym podaniem popisał się Wojciech Reiman , lecz akcję przerwał sędzia wskazując pozycję spaloną Grzegorza Goncerza. Drużyna stanowiła monolit, a ponieważ atakowaliśmy całym zespołem Wiktor Kaczorowski przy kontrach bytowian dwukrotnie wspomagał naszych defensorów interwencją, grając nogami, kilka metrów poza obszarem swojego pola karnego.

Taki obraz gry obserwowaliśmy mniej więcej do 38 minuty. Tuż po kolejnym strzale Artura Pląskowskiego w kierunku bramki gospodarzy, który oddał pomimo asysty dwóch obrońców, do głosu doszli miejscowi. Bytovia zyskała w tym fragmencie spotkania minimalną optyczną przewagę, podczas której po rzucie wolnym bardzo niebezpieczny strzał głową oddał Krzysztof Bąk. Wiktor Kaczorowski zdążył jednak z interwencją i wybił piłkę na róg.

O ile w pierwszej części meczu miejscowi ograniczali się do gry z kontr i stałych fragmentów gry, o tyle drugą rozpoczęli z całkiem innym nastawieniem. Wyszli całym zespołem wysoko i nie zdeprymowała ich nawet utrata w 50 minucie drugiej bramki. Jej autorem był Artur Pląskowski, a współautorem Dominik Chromiński, który z rzutu rożnego posłał precyzyjną piłkę na długi słupek wprost na głowę swojego kolegi.

To smutne, ale nie poszanowaliśmy tego wyniku. Cztery minuty później nasi gracze zlekceważyli wymianę piłek w środku pola, a kiedy dotarła ona w pole karne do Giela, przeszło uwadze naszych defensorów także zagranie do dobrze ustawionego Daniela Ferugi, który bezlitośnie wykorzystał, pomimo ostrego kąta, swoją bramkową sytuację.

Bytowianie nie zwalniali. Wspomagani przez rozgrywającego doskonałe zawody Przemysława Lecha grali swój futbol, aż padła, jak się później okazało, przesądzająca o końcowym wyniku meczu bramka. Kolejny raz pokazał swoje predyspozycje motoryczne Piotr Giel. Wykorzystał dalekie wyekspediowanie piłki przez Deleu w stylu „ długa i powalczyć”, a po wygraniu biegowego pojedynku z Damianem Kostkowskim zapewnił swojej drużynie trzy punkty.

Po wyjściu na prowadzenie bytowianie, po części zmuszeni przez biało-niebieskich, na powrót przyjęli taktykę z pierwszej połowy. Dawało to nadzieję na doprowadzenie do remisu, ale na tych nadziejach się skończyło. Niestety zabrakło argumentów piłkarskich. Zabrakło zarówno tym, którzy przebywali na boisku, jak i tym, którzy weszli do gry z ławki, choć uczciwie przyznać trzeba, zbyt dużo czasu na odwrócenie losów spotkania nie mieli, choć sędzia doliczył cztery minuty gry.

Czwarta bramka dla Bytovii nie padła, choć doskonałą okazję, już w doliczonym czasie, miał Norbert Hołtyn. W sytuacji sam na sam minął zwodem naszego bramkarza, ale zbyt długo czekał z uderzeniem futbolówki, czym pozwolił Kaczorowskiemu na skuteczną interwencję.

– Stal Rzeszów, to bardzo dobry zespół, który gra w piłkę. W wielu spotkaniach dominuje i to też wiedzieliśmy. Dzisiaj wygraliśmy z naprawdę bardzo dobrze ułożonym zespołem i przeciwnikiem – komplementował po meczu drużynę Stali trener miejscowych Adrian Stawski.

Bytovia Bytów – Stal Rzeszów 3-2 (1-1)

0-1 Grzegorz Goncerz (9′)

1-1 Adrian Liberacki (12′)

1-2 Artur Pląskowski (50′)

2-2 Daniel Feruga (55′)

3-2 Piotr Giel (72′)

Bytovia Bytów: Paweł Kapsa – Deleu, Kacper Kawula, Krzysztof Bąk, Michał Rutkowski, Adrian Liberacki (85′ Denisław Stanczew), Mateusz Szela (78′ Fabian Lengiewicz), Przemysław Lech, Daniel Feruga, Jakub Janik (90′ Adam Szmidke), Piotr Giel (90′ Norbert Hołtyn).

Stal Rzeszów: Wiktor Kaczorowski – Damian Sierant, Damian Kostkowski, Sławomir Szeliga, Piotr Głowacki (76′ Łukasz Mozler), Patryk Plewka (90′ Błażej Szczepanek), Wojciech Reiman, Adrian Ligienza (87′ Dariusz Jarecki), Dominik Chromiński (76′ Michał Nawrot), Artur Pląskowski, Grzegorz Goncerz

Żółte kartki: Michał Rutkowski, Krzysztof Bąk, Deleu, Adrian Liberacki, Przemysław Lech, Mateusz Szela – Bytovia

Michał Nawrot – Stal

Sędziował:  Paweł Horożaniecki (Żary)

Autor tekstu: Tomasz Żuraw

Pin It on Pinterest