Miejsce

Stadion Miejski "Stal"

Szczegóły

7 marca 2020
22 kolejka
1:2
Stal Rzeszów
1:2
Górnik Polkowice

Stal Rzeszów

39.
26.
2.
77.
22. Damian SierantObrońca
14.
27.
Obrońca 28'
21.
6.
Obrońca 64'
80.
11. Wiktor KłosPomocnik
7.
10.
Napastnik 83'
24.
5.
6.
11.
80. Patryk PlewkaPomocnik
16.
22.
77. Robert TrznadelObrońca
39.
26.
2.
77.
22Obrońca
14.
27.
Obrońca 28'
21.
6.
Obrońca 64'
80.
11Pomocnik
7.
10.
Napastnik 83'
24.
5.
6.
11.
80. Patryk PlewkaPomocnik
16.
22.
77. Robert TrznadelObrońca

Stal Rzeszów musiała w sobotnie popołudnie uznać wyższość Górnika Polkowice. Podopieczni trenera Dobiego Enkeleida przez większość spotkania prowadzili grę i zasłużenie sięgnęli po komplet punktów.

Już od pierwszych minut widać było, że Górnik Polkowice chce w tym meczu grać piłką i panować nad sytuacją na boisku. Na efekt nie trzeba było długo czekać – już w 7. minucie po akcji prawą stroną i dośrodkowaniu Karola Fryzowicza interweniował Wiktor Kaczorowski, a chwilę później piłkę na 12 metrze otrzymał Kamil Wacławczyk, który spokojnym, technicznym strzałem trafił do bramki Stali Rzeszów.

W 18. minucie mogło być już 0-2 – Kamil Baranowski, który najszybciej wybiegł z własnego pola karnego do kontry, po świetnym prostopadłym podaniu znalazł się sam na sam z Wiktorem Kaczorowskim. Po dobrym wyjściu bramkarza Stali Rzeszów zawodnik gości nie zdołał umieścić piłki w siatce.

Chwilę później z szybkim atakiem ruszyli gospodarze – Krystian Pieczara, pilnowany przez kilku obrońców polkowiczan, oddał strzał z boku pola karnego i niewiele zabrakło, aby tzw. „rogalem” pokonał Jakuba Kopanieckiego.

Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy futbolówka zatrzepotała w siatce gości, ale arbiter Dawid Bukowczan odgwizdał przewinienie Artura Pląskowskiego na obrońcy rywala w trakcie wykonywania rzutu rożnego.

Pierwszą połowę Górnik Polkowice zamknął z przytupem – ponownie dośrodkowanie z prawej flanki i najlepszy strzelec drużyny z Dolnego Śląska Michał Bednarski podwyższył prowadzenie swojego zespołu. Wcześniej wydawało się, że faulowany był Dariusz Jarecki, ale arbiter pozwolił kontynuować grę.

W drugiej części gry ponownie inicjatywę przejęli przyjezdni. W 52. minucie, po błędzie obrony miejscowych, w sytuacji sam na sam mógł znaleźć się Michał Bednarski, ale dobrze na dwudziestym metrze interweniował Wiktor Kaczorowski, który zresztą dziesięć minut później ponownie wybronił sytuację jeden na jednego.

Przełom przyszedł w 82. minucie – faulowany w polu karnym został Wiktor Kłos, który pojawił się na boisku dwadzieścia minut wcześniej i ożywił nieco grę miejscowych. Jedenastkę pewnie wykorzystał Krystian Pieczara, czym dał nadzieję kibicom Stali na odwrócenie losów spotkania.

Tak się jednak nie stało – biało-niebiescy walczyli do ostatnich sekund o wyrównanie, ale Górnik Polkowice bardzo mądrze bronił dostępu do własnej bramki i, przede wszystkim, utrzymywał się w jej posiadaniu na połowie Stali Rzeszów. Górnik Polkowice zasłużenie sięgnął po trzy punkty i zrównał się ich liczbą ze Stalą Rzeszów.

Autor tekstu: Michał Mryczko

Newsy o meczu

Pin It on Pinterest