Wszystkie aktualności

Z obozu rywala – Błękitni Stargard

poniedziałek, 28/09/2020

W środowe popołudnie czeka nas kolejna seria spotkań w II lidze. Stal Rzeszów zagra w odległym Stargardzie z miejscowymi Błękitnymi.

Autor tekstu: Marcin Bąk
+1

W środowe popołudnie czeka nas kolejna seria spotkań w II lidze. Stal Rzeszów zagra w odległym Stargardzie z miejscowymi Błękitnymi.

Podczas jakże krótkiego okresu przygotowawczego przed startem bieżącym rozgrywek, sztab szkoleniowy dokonał kilku znaczących zmian kadrowych, które wyraźnie odmłodziły kadrę zespołu. 

Z Błękitnymi pożegnał się m.in. Wojciech Fadecki oraz pięciu innych zawodników, natomiast w ich miejsce zakontraktowano sześciu nowych. Do zmian doszło w samym sztabie, gdzie rolę asystenta trenera Topolskiego przejął Tomasz Grzegorczyk. 

19 października 2019 na stadionie przy Hetmańskiej 69 Stal zwyciężyła 3-1. Bramki dla gospodarzy zdobyli: Artur Pląskowski, Wojciech Reiman i Patryk Plewka.

W poprzednich rozgrywkach drużyna Błękitnych należała do ekip, które do ostatniej kolejki musiały walczyć o ligowy byt na szczeblu centralnym – koniec końców cel został zrealizowany, jednak z pewnością w obecnych rozgrywkach drużna nie będzie chciała powtórzyć tej historii. 

Biało-niebiescy sezon zainaugurowali meczem w ramach rudny wstępnej Pucharu Polski, gdzie przeciwnikiem była Legionovia Legionowo. Gospodarze ze Stargardu w mocno odmłodzonym składzie pewnie zwyciężyli, czego efektem był awans do rundy zasadniczej Totolotek Pucharu Polski, gdzie przeciwnikiem był ekstraklasowy beniaminek – Warta Poznań. 

Błękitni w ostatnich latach przyzwyczaili kibiców do widowiskowych występów w rozgrywkach Pucharu Polski, w których to odprawiali z kwitkiem takie marki jak Wisła Kraków czy Lech Poznań. Niewiele zabrakło, żeby do tego grona dołączyła również Warta Poznań, która do 77. minuty przegrywała z gospodarzami 1-3. Poznanianom udało się jednak doprowadzić do wyrównania, a ostatecznie wygrać to spotkanie w rzutach karnych. 

Na inaugurację sezonu 20/21 Błękitni wybrali się do Kalisza na mecz z tamtejszym KKS-em, a więc tegorocznym beniaminkiem. Od pierwszych minut zdecydowanie lepiej prezentowali się gospodarze, którzy kontrolowali przebieg gry. Umiejętności bramkarza gości już w pierwszej połowie sprawdzane były kilkukrotnie, jednak wychodził on z nich obronną ręką. Dwie bramki, które mogli obejrzeć kibice, padły w drugiej połowie – najpierw w 63. minucie trafił Tunkiewicz, a wynik w 90. minucie ustalił Majewski. 

W meczu rozegranym 11 lipca 2020 w Stargardzie ponownie lepsi okazali się piłkarze z Rzeszowa, wygrywając po bramce zdobytej przez Wojciecha Reimana.

Zdecydowanie lepszą postawę podopieczni trenera Grzegorczyka, który pełnił w tym meczu rolę pierwszego szkoleniowca zaprezentowali w kolejnym spotkaniu, w którym podejmowali na własnym terenie Wigry Suwałki. Było to pierwsze spotkanie w historii między tymi ekipami. Od początku przewaga należała do gospodarzy i to oni ostatecznie zwyciężyli, notując pierwsze punkty w tym sezonie. W 3. kolejce Błękitni wybrali się do Lublina na mecz z Motorem. Lepiej to spotkanie rozpoczęli gospodarze, którzy w pierwszej połowie kilkukrotnie zagrozili bramce Rzepeckiego. Błękitni skupili się na kontrach i to przyniosło efekt już w 15. minucie. Bramkę dającą prowadzenie zdobył Dawid Polkowski, a na kilka minut przed przerwą prowadzenie podwyższył Oskar Ryk. Po przerwie przewaga Motoru rosła jednak z minuty na minutę. Ostatecznie mecz zakończył się remisem, do którego gospodarze doprowadzili w doliczonym czasie gry. 

Jeśli chodzi o pierwszą połowę, to była ona niezła w naszym wykonaniu. Wiedzieliśmy, że Motor u siebie jest mocny i będzie próbował zdobyć te trzy punkty. Szkoda drugiej połowy, bo w naszym wykonaniu kolejny raz była słabsza. Daliśmy się zepchnąć do defensywy. Jesteśmy zawiedzeni bo prowadziliśmy 2-0, ale mimo wszystko szanujemy punkt z wyjazdu na ciężkim terenie. – podsumował szkoleniowiec Błękitnych. 

W dwóch kolejnych spotkaniach biało-niebiescy nie zdobyli choćby punktu. W meczu z Bytovią, mimo prowadzeni 1-0 , zawodnicy ze Stargardu dali sobie strzelić cztery bramki, dzięki czemu komplet punktów pojechał do Bytowa. W meczu z liderem z Chojnic podopieczni trenera Grzegorczyka zagrali dwie całkowicie inne połowy – pierwsza słaba, w której to gospodarze zdobyli dwie bramki, które de facto okazały się później decydujące, druga natomiast zdecydowanie lepsza, natomiast zabrakło skuteczności. 

W meczu z rzeszowską Stalą Błękitni z pewnością liczą na przełamanie złej passy i powiększenie dorobku punktowego. Nie będzie to jednak łatwe, ponieważ to piłkarze z Rzeszowa wydają się być faworytem tego spotkania – przynajmniej na papierze. Wszystko zweryfikuje jednak boisko, dlatego zapraszamy wszystkich kibiców do obejrzenia meczu.

Autor tekstu: Marcin Bąk

Dotyczy meczu

STARGARD
II Liga 2019/2020

0:5

Najnowsze aktualności