Wszystkie aktualności

Ilya Postupalskyi: Jestem szczęśliwy, że zostaję w Stali Rzeszów [ROZMOWA]

sobota, 25/05/2024

– Jeśli nie zdołam zadebiutować teraz, to oczywiście liczę, że ten debiut przyjdzie możliwie najszybciej w nowym sezonie. Chcę się cały czas rozwijać i czynić postępy, aby stawać się jak najlepszym piłkarzem – powiedział Ilya Postupalskyi, pomocnik Stali Rzeszów.

Jakie wiążesz nadzieje z tym, że związałeś się ze Stalą Rzeszów nowym, dwuletnim kontraktem?

Przede wszystkim jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy, a teraz liczę na jak najszybszy debiut w pierwszym zespole. Może uda się już przeciwko Polonii Warszawa (uśmiech). Wierzę, że jak już dostanę szansę, to ją w pełni wykorzystam. Przyznam, że nie mogę się już tego momentu doczekać.

Można powiedzieć, że w Stali Rzeszów wszystko w Twoim przypadku potoczyło się błyskawicznie…

No tak, przyszedłem do drużyny U-19, a po dwóch miesiącach byłem już w drugim zespole, który gra w 4 lidze. Minęło kilka kolejnych miesięcy i dostałem szansę pokazać się w pierwszej drużynie. Tak, to było ekspresowe tempo. Można powiedzieć, że moje marzenia się spełniają.

Jak się czujesz w naszym klubie?

Mogę liczyć na wsparcie kolegów z drużyny, a także ludzi z klubu, więc wszystko jest naprawdę świetne. W drużynie jest sporo kolegów mniej więcej w moim wieku i to z nimi mam najczęstszy kontakt, ale ci bardziej doświadczeni koledzy też bardzo mnie wspierają.

A kogo najczęściej podpatrujesz na treningach?

Jest wielu piłkarzy, od których można wziąć coś dla siebie. Na pewno chciałbym kiedyś tak szybko podejmować decyzje na boisku jak Seba Thill.

Jakie nadzieje wiążesz z nowym sezonem?

Jeśli nie zdołam zadebiutować teraz, to oczywiście liczę, że ten debiut przyjdzie możliwie najszybciej w nowym sezonie. Chcę się cały czas rozwijać i czynić postępy, aby stawać się jak najlepszym piłkarzem.

Na której pozycji czujesz się najlepiej?

Generalnie rzecz biorąc w środku pola, a już nie ma dla mnie większego znaczenia, czy będę ustawiony wyżej, czy niżej. Może to więc być zarówno pozycja numer „6”, jak i „10”.

A gdybyś miał sam siebie zareklamować, to co powiesz?

Ja nie chcę sam mówić o sobie. Niech mówi za mnie boisko (śmiech).

Najnowsze aktualności