Artykuły

50 lat temu Stal Rzeszów zdobyła Puchar Polski!

czwartek, 01/05/2025

1 maja 1975 roku Stal Rzeszów sięgnęła po największy sukces w swojej historii – Puchar Polski. W drodze po trofeum biało-niebiescy, którzy grali wówczas w drugiej lidze (zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej) pokonali cztery zespoły z pierwszej ligi, w tym faworyzowaną Stal Mielec i Pogoń Szczecin, a w finale – po bezbramkowym remisie – zwyciężyli ROW II Rybnik po serii rzutów karnych. Z okazji 50. rocznicy tamtego triumfu przypominamy drogę, którą przeszła drużyna Joachima Krajczego – od okręgowych eliminacji aż po wielki finał rozegrany na stadionie Cracovii.

Wczesny początek pucharowej rywalizacji

Droga drugoligowej Stali Rzeszów po Puchar Polski z 1975 roku zaczęła się de facto już jesienią 1973 roku, kiedy to biało-niebiescy stanęli do rywalizacji na szczeblu okręgowym tych rozgrywek. Nowe przepisy wykluczyły drużyny drugoligowe z bezpośredniego udziału w 1/32 finału – zarezerwowano ją wyłącznie dla pierwszoligowców.

Drużyna prowadzona przez Joachima Krajczego pokonała kolejno Stal Nowa Dęba 1:0, Czuwaj Przemyśl 3:0 i Walter Rzeszów 5:0. Ten ostatni mecz zakończył się hat-trickiem Kozerskiego i był przepustką do rozgrywek centralnych.

Dobry start w pierwszych rundach

Pierwszy mecz w ogólnopolskim etapie rozgrywek odbył się 11 sierpnia 1974 roku. W wyjazdowym spotkaniu z Prokocimiem Kraków, rozegranym w trudnych warunkach atmosferycznych, Kozerski zdobył trzy bramki i zapewnił Stali zwycięstwo 3:0. To spotkanie pokazało, że rzeszowianie są gotowi na więcej.

3 września Stal podejmowała na własnym stadionie Szombierki Bytom – pierwszoligowca (ówcześnie najwyższa klasa rozgrywkowa – przyp.red.). Spotkanie odbyło się w trudnych warunkach – przez cały mecz padał deszcz, a boisko było grząskie i rozmokłe, co znacznie utrudniało grę. Mimo niesprzyjającej pogody mecz stał na dobrym poziomie i obfitował w ciekawe akcje oraz efektowne interwencje bramkarzy.

Stal rozpoczęła spotkanie bardzo dobrze, dominując na skrzydłach, jednak marnując dwie świetne okazje. W drugiej połowie bramkę zdobył Michaliszyn po podaniu Janiszewskiego, ale goście szybko wyrównali po błędzie rzeszowskich obrońców. Chwilę później Krawczyk wykorzystał odbitą od słupka piłkę i dał Stali prowadzenie, którego nie oddała już do końca meczu, choć Szombierki mocno naciskały.

Wyróżniali się Kozerski i Michaliszyn, którzy nadawali ton grze Stali, a dobrze zaprezentowali się też Krawczyk, Biel i Jałocha. W obronie pozytywnie oceniono Sieniawskiego. Dzięki tej wygranej Stal znalazła się w gronie szesnastu najlepszych drużyn turnieju, obok dziesięciu pierwszoligowców, dwóch drugoligowców i czterech trzecioligowców.

ROW Rybnik: awans po dogrywce

W 1/8 finału los skojarzył Stal z ROW-em Rybnik. Biało-niebiescy 20 listopada 1974 roku odnieśli zasłużone zwycięstwo po dogrywce, awansując do kolejnej rundy Pucharu Polski. Bohaterem spotkania został zdobywca obu bramek – Krawczyk.

Pierwsza połowa nie przyniosła większych emocji – gra była ostrożna, a okazji bramkowych niewiele. Stal zagrała w osłabionym składzie, m.in. bez Rosoła i Krysińskiego, a na środku ataku zadebiutował junior Fąfara, który zaprezentował się obiecująco. Po przerwie ROW objął prowadzenie po błędzie przy ustawieniu muru i dobitce głową Szymury. Stracony gol wyraźnie zmobilizował rzeszowian, którzy w końcówce regulaminowego czasu ruszyli do zdecydowanego ataku.

W 72. minucie Krawczyk wyrównał po podaniu Kozerskiego, a później bardzo aktywny był również Curyło, który ożywił drugą linię. Świetne okazje mieli jeszcze m.in. Gawlik i sam Curyło, ale wynik 1:1 utrzymał się do końca regulaminowego czasu. W dogrywce to Stal przeważała, a ROW ograniczał się do obrony i liczył na rzuty karne.

Decydująca akcja miała miejsce w 114. minucie. Krawczyk po dynamicznym rajdzie i odbitej od słupka piłce zdołał wymanewrować dwóch obrońców i oddać skuteczny strzał, dający Stali zwycięstwo. Był to błysk geniuszu i wielkiej determinacji, który zaskoczył wszystkich – także kolegów z drużyny. Dzięki temu trafieniu Stal awansowała do kolejnej fazy rozgrywek, eliminując drugiego z rzędu pierwszoligowca.

Stal Mielec: sensacja sezonu stała się faktem!

4 grudnia 1974 roku w Rzeszowie doszło do jednego z największych wydarzeń tamtej edycji Pucharu Polski. Stal Rzeszów sprawiła sensację największego kalibru, pokonując w ćwierćfinale Pucharu Polski faworyzowaną Stal Mielec – ówczesnego uczestnika europejskich pucharów i drużynę z czołówki ekstraklasy. Było to największe z dotychczasowych zwycięstw rzeszowian nad pierwszoligowcami. Mecz, rozgrywany w Rzeszowie, zakończył się wynikiem 2:0, a oba gole padły w drugiej połowie spotkania.

Początek należał do gości – już w pierwszych minutach Domarski, Sekulski i Lato stworzyli groźne sytuacje, jednak fenomenalne interwencje Jałochy i ofiarna gra obrony, zwłaszcza Biel kontra Lato, uchroniły Stal od straty bramki. Z czasem rzeszowianie coraz śmielej kontrowali, opierając się na szybkich atakach Kozerskiego i Krysińskiego. Jeszcze przed przerwą gospodarze zaczęli odzyskiwać inicjatywę, ale prawdziwe emocje przyszły po zmianie stron.

W 63. minucie Michaliszyn wyprowadził kontratak, a po świetnej akcji Krawczyk otworzył wynik spotkania. Chwilę później było już 2:0 – Krysiński wykorzystał błąd obrony i pewnie pokonał Kuklę. W końcówce mogło być jeszcze wyżej, lecz Kozerski trafił w słupek. Mielczanie z każdą minutą opadali z sił i pomimo kilku zrywów nie byli w stanie odwrócić losów meczu. Gra stawała się momentami bardzo ostra, a Biel musiał zejść z boiska po starciu z Domarskim.

Zwycięstwo rzeszowian było w pełni zasłużone – drużyna wykazała się ogromną determinacją, organizacją w obronie i skutecznością w ataku. Bohaterami meczu zostali m.in. Biel, Blaga, Jałocha oraz duet ofensywny Kozerski–Krysiński. Awans do półfinału Pucharu Polski to nie tylko największy sukces sezonu, ale i symboliczny koniec udanego 1974 roku. Stal pokazała, że ma potencjał na wielką piłkę.

Pogoń Szczecin: mecz o finał przy rekordowej publiczności

Półfinał rozegrany 2 marca 1975 roku przeszedł do historii rzeszowskiego sportu. Stal Rzeszów awansowała do finału Pucharu Polski, odnosząc największy sukces w historii klubu i zostając pierwszym zespołem z Rzeszowszczyzny, który wystąpi w decydującym meczu tych rozgrywek. Spotkanie półfinałowe z Pogonią Szczecin odbyło się przy rekordowej frekwencji – około 30 tysięcy kibiców – co całkowicie przerosło możliwości organizatorów i doprowadziło do poważnych problemów z bezpieczeństwem i porządkiem na stadionie.

Mecz zakończył się wynikiem 3:0 dla Stali, ale rozstrzygnięcie padło dopiero w dogrywce, gdyż w regulaminowym czasie gry żadna z drużyn nie zdobyła bramki. Pogoń grała bardzo uważnie i stosowała skuteczny pressing, który długo uniemożliwiał Stali stworzenie dogodnych sytuacji. W drugiej połowie szczecinianie nawet zaatakowali, jednak ich przewaga nie przełożyła się na gole. Rzeszowianie przejęli inicjatywę dopiero w końcówce, ale dwukrotnie zabrakło szczęścia – raz po strzale Millera piłka odbiła się od słupka, innym razem obrońca wybił ją z pustej bramki.

Dogrywka to już pełna dominacja Stali. Najpierw, w 92. minucie, Krawczyk wykończył akcję Millera i Kozerskiego, chwilę później sam Miller popisał się rajdem i podwyższył na 2:0. Wynik ustalił Napieracz po centrze Kozerskiego. Miller, który wszedł z ławki, był zdecydowanym bohaterem dogrywki. Dobre zawody rozegrali również Blaga, Biel, Krawczyk i Kozerski. Mimo zwycięstwa mecz nie stał na najwyższym poziomie piłkarskim, ale został rozegrany z ogromnym zaangażowaniem i walką.

Finał: 120 minut rywalizacji i nerwy w rzutach karnych

1 maja 1975 roku w Krakowie odbył się finałowy mecz Pucharu Polski pomiędzy Stalą Rzeszów a ROW-em II Rybnik. Na stadionie Cracovii Stal Rzeszów sięgnęła po największy sukces w historii klubu – zdobyła Puchar Polski. Po 120 minutach zaciętej, choć nie porywającej gry, o triumfie zadecydowały rzuty karne, wygrane przez Stal 3:2. Mecz był pełen napięcia i dramaturgii, a decydujące momenty dostarczyły kibicom ogromnych emocji.

ROW II Rybnik wystąpił w najsilniejszym, pierwszoligowym składzie, ale grał ostrożnie i pasywnie. Stal miała więcej z gry, szczególnie w środku pola, jednak nie potrafiła udokumentować przewagi golem. Najaktywniejszym piłkarzem rzeszowian był Michaliszyn, wspierany przez ambitnie grających Biela, Millera i Rosoła. W regulaminowym czasie i dogrywce nie padły żadne bramki, mimo kilku groźnych sytuacji pod obiema bramkami – m.in. po indywidualnej akcji Napieracza czy rajdach Millera.

W serii rzutów karnych bohaterem został bramkarz Jałocha, który obronił strzał kapitana rybniczan Golli. Kolejne próby obu drużyn przyniosły jeszcze więcej nerwów – spudłowali m.in. Krawczyk i Blaga, a zawodnicy ROW-u dwukrotnie trafili w słupek. Kluczowe okazały się trafienia Krysińskiego i Dziamy, który ustalił wynik na 3:1, po czym Stal mogła rozpocząć świętowanie. Choć ROW zdobył jeszcze bramkę na 3:2, nie miało to już wpływu na losy finału.

Zwycięstwo Stali było w pełni zasłużone – drużyna wykazała się większym zaangażowaniem, lepszą organizacją gry i odpornością psychiczną. Po raz pierwszy w historii klub z Rzeszowa sięgnął po krajowe trofeum, zapisując się złotymi zgłoskami w annałach polskiego futbolu.

50 lat po największym klubowym sukcesie

Choć od zdobycia Pucharu Polski minęło już 50 lat, tamten sukces wciąż zajmuje szczególne miejsce w historii Stali Rzeszów. Dziś nasz zespół rywalizuje na zapleczu ekstraklasy, opierając się głównie na wychowankach Akademii i młodych piłkarzach z regionu. Żyjemy w innej światowej, geopolitycznej, technologicznej, społecznej i przede wszystkim piłkarskiej rzeczywistości, ale ambicje, zaangażowanie i lokalny charakter drużyny wciąż są dla nas ważne. Do tamtego osiągnięcia wracamy nie tylko z sentymentem, ale też z przekonaniem, że współczesną historię Stali Rzeszów warto budować na klubowej tożsamości i mocnych korzeniach, nawiązując do dawnych czasów i budując siłę biało-niebieskich podobnie jak wówczas – na zdolnych zawodnikach wychowanych pod skrzydłami rzeszowskiego żurawia.

Po więcej informacji dotyczących zdobycia przez Stal Rzeszów Pucharu Polski zapraszamy do sekcji historycznej na stronie internetowej, gdzie można znaleźć więcej materiałów i wspomnień związanych z drogą do tego sukcesu. Powstała ona dzięki materiałom stworzonym i gromadzonym przez śp. Romana Stachowicza, który w 2020 roku podzielił się z nami swoją bardzo bogatą i ważną w historii klubu kolekcją roczników i innych materiałów archiwalnych.

Najnowsze aktualności