
Wszystkie aktualności
Ksawery Kukułka: Teraz trzeba mocno popracować, aby być gotowym na Znicza i kolejne mecze [ROZMOWA]
– Analizuję wszystkie swoje występy i staram się eliminować błędy. Fajnie, jakby jeszcze jakieś liczby wpadły, aczkolwiek pewien udział, mniejszy bądź większy, przy niektórych bramkach miałem – uśmiecha się Ksawery Kukułka, piłkarz Stali Rzeszów.

Po 8 kolejkach Betclic 1 Ligi mamy na swoim koncie 11 punktów. Jak oceniasz ten dorobek?
Oczywiście zawsze może być lepiej, ale uważam, że wcale nie jest to zły dorobek punktowy. Zaczęliśmy od porażki w Grodzisku Mazowieckim, ale później przyszedł dobry czas i ładnie zapunktowaliśmy. Niestety później przytrafiły nam się te dwie kolejne porażki i tego na pewno mocno żałujemy. Szkoda szczególnie tego meczu z Miedzią, bo uważam, że dobrze w nim wyglądaliśmy i powinniśmy byli „coś” ugrać. Ważne jednak, że wygraliśmy w Łęcznej i w dobrych nastrojach spędzimy przerwę na kadrę. W tym czasie mocno potrenujemy, zagramy sparing z Motorem Lublin, a później już mecz ze Zniczem, w który chcemy wejść tak mocno, jak ostatnio przeciwko Górnikowi.
Skoro wspomniałeś o meczu z Górnikiem Łęczna, to na moment przy nim się zatrzymajmy. Można powiedzieć, że w tym spotkaniu byliśmy niczym wytrawny bokser, który zadawał zabójcze ciosy…
W pierwszych fragmentach pierwszej i drugiej połowy to faktycznie rywale przejmowali inicjatywę, ale my mieliśmy swoje sytuacje i zamienialiśmy je na bramki. Do tego dwie z nich strzeliliśmy grając jednego piłkarza mniej, więc tym większy szacunek dla całej drużyny. Cieszy też, że nie straciliśmy bramki, a w grze obronnej byliśmy jednością.
Jak ocenisz sam siebie po tym pierwszym etapie sezonu?
Całkiem pozytywnie. Każdy mecz zaczynałem w podstawowym składzie, ale oczywiście zawsze da się grać lepiej. Analizuję wszystkie swoje występy i staram się eliminować błędy. Fajnie, jakby jeszcze jakieś liczby wpadły, aczkolwiek pewien udział, mniejszy bądź większy, przy niektórych bramkach miałem (uśmiech).
Sam miałeś też kilka okazji do zdobycia bramki, ale, takie mam wrażenie, zabrakło trochę szczęścia…
W pierwszym meczu miałem asystę do Seby Thilla, ale był spalony. Przeciwko Puszczy piłka po moim strzale trafiła w poprzeczkę, a w Łęcznej miałem udział w akcji na 2-0. Był też ten wolej przeciwko Śląskowi Wrocław. Cóż, muszę jeszcze poczekać na tego gola. Jak będę próbował dalej, to w końcu coś wpadnie.
Teraz mamy przerwę reprezentacyjną i to jest czas, kiedy można spokojnie popracować. Spokojnie nie oznacza jednak lekko?
Ten pierwszy tydzień był mocniejszy, niż w normalnym mikrocyklu. Zakończyliśmy go sparingiem z Motorem Lublin, który był dla nas wartościowym sprawdzianem – zobaczyliśmy, jak wyglądamy na tle rywala z Ekstraklasy. Teraz trzeba mocno popracować, aby być gotowym na Znicza i kolejne mecze.
Przerwa zbliża się już do końca i po niej czeka nas mecz ze Zniczem Pruszków, aktualnie ostatnim zespołem w tabeli. Nie możemy jednak na to patrzeć w ten sposób, że przyjeżdża do nas outsider rozgrywek…
Ta liga już nie raz pokazała, że każdy może wygrać z każdym, więc na pewno nie będziemy na to patrzeć w ten sposób. Nie ma takiej możliwości, że zlekceważymy Znicza. Do tego ostatnio przegraliśmy na ich terenie i będziemy chcieli wygrać, aby zamazać tamtą plamę.
Najnowsze aktualności
Dołącz do Stali Rzeszów! Szukamy osoby na stanowisko obsługi klienta w Sklepie Kibica
czwartek, 08/01/2026Dołącz do Stali Rzeszów! Szukamy osoby na stanowisko obsługi klienta w Sklepie Kibica Stali Rzeszów…
Noah Mrosek testowany przez Stal Rzeszów
wtorek, 06/01/202621-letni Noah Mrosek od wtorku 6 stycznia przebywa na testach w naszym klubie. Zawodnik ekstraklasowej…
GALERIA | Początek przygotowań do rundy wiosennej
poniedziałek, 05/01/2026Galeria zdjęć autorstwa Roberta Skalskiego z początku przygotowań do rundy wiosennej sezonu 2025/2026 Betclic 1…








































