Wszystkie aktualności

Cenny punkt wywalczony w derbach Podkarpacia! Gol Seana Gossa na wagę jednego oczka

sobota, 08/08/2026

Stal Rzeszów zremisowała na wyjeździe ze Stalą Mielec w 44. derbach Podkarpacia. Bramkę na wagę jednego punktu dla naszej drużyny zdobył Sean Goss.

Stal Mielec – Stal Rzeszów 1-1 (0-0)
Bramki: Israel Puerto 50 – Sean Goss 79.

Stal Mielec: Maciej Gostomski – Bartłomiej Kukułowicz, Israel Puerto, Bartosz Kwiecień (61, Kamil Kościelny), Krystian Getinger – Paweł Kruszelnicki, Piotr Wlazło, Fryderyk Gerbowski, Siméon Ouré (61, Maciej Domański) – Marcin Cebula (73, Kacper Sadłocha), Tymoteusz Gmur (87, Emil Ziobroń).

Stal Rzeszów: Svyatoslav Vanivskyi – Marco Thiede, Vladislav Krasouski, Marcin Kaczor, Ksawery Kukułka – Kacper Masiak (62, Marvin Rittmüller), Sean Goss, Mateusz Leniart (90, Wojciech Machura), Marcin Listkowski – Szymon Salamon (46, Jonathan Junior), Oliwier Madej (62, Radosław Bieniaszewski).

Sędziował Marcin Szczerbowicz z Olsztyna. Żółte kartki: Kwiecień – Kukułka, Salamon, Jonathan Junior.
Czerwona kartka: Ksawery Kukułka (75, druga żółta).

44. derby Podkarpacia dostarczyły wielu emocji, a ich końcowy rezultat ważył się do samego końca. Nasi piłkarze, szczególnie patrząc na okoliczności, wywalczyli cenny punkt i przede wszystkim bardzo solidnie na niego zapracowali.

Od początku meczu toczyła się wyrównana gra i sytuacje bramkowe, może nieliczne, ale były z obu stron. Koniec końców po pierwszych 45 minutach mieliśmy jednak bezbramkowy remis.

Druga połowa zaczęła się lepiej dla mielczan, bo wyszli na prowadzenie, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do bramki trafił Israel Puerto.

Po straconej bramce nasza drużyna ruszyła do ataków, aby możliwie najszybciej doprowadzić do wyrównania i były ku temu szanse, a najlepszą miał Ksawery Kukuła, ale po jego strzale piłkę sprzed linii bramkowej wybił Israel Puerto.

W 75. minucie znaleźliśmy się w jeszcze trudniejszym położeniu, gdyż po drugiej żółtej kartce boisko musiał opuścić Ksawery Kukułka.

Stalowcy pokazali jednak ogromny charakter i dosłownie po kilku minutach doprowadzili do wyrównania. Piłkę przed polem karnym odebrał Jonathan Junior, za moment zagrał do Seana Gossa, a ten strzałem z ostrego kąta pokonał Macieja Gostomskiego.

Ten gol okazał się trafieniem na wagę jednego, bardzo ważnego punktu, z którym wróciliśmy do Rzeszowa.

Najnowsze aktualności