Artykuły

Daniel Myśliwiec po meczu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki

sobota, 27/11/2021

Po spotkaniu w ramach 19. kolejki eWinner II ligi pomiędzy Stalą Rzeszów a Pogonią Grodzisk Mazowiecki, który zakończył się zwycięstwem biało-niebieskich 3-1, w pomeczowej konferencji prasowej wziął udział trener Stali Rzeszów – Daniel Myśliwiec, który ocenił to spotkanie oraz odpowiedział na pytania dziennikarzy.

– To nasze kolejne zwycięstwo, dlatego bardzo się cieszymy, szczególnie ze względu na okoliczności. Ten mecz był podsumowaniem tego, w jaki sposób myślimy, w jaki sposób pracujemy, czyli wobec różnych trudnych okoliczności my, zamiast szukać wymówek, szukamy rozwiązań. Myślę, że znaleźliśmy bardzo dobre rozwiązania na ten mecz, które sprawiły, że odnieśliśmy zwycięstwo i to jest dla nas najbardziej budujące, bo mamy świetną kadrę, świetnych piłkarzy i w każdym meczu poradziliśmy sobie przynajmniej raz bez naszych kluczowych piłkarzy. Nie licząc Piotra Głowackiego i Wiktora Kaczorowskiego, to każdy przynajmniej raz miał jakąś absencje. Jeszcze raz podkreślę, że to jest siła naszej drużyny i nasza drużyna jest na tyle mocna, że bez względu na okoliczności jest w stanie wygrywać, bo nie szuka wymówek, tylko szuka rozwiązań.

„Może niektóre zagrania, które były „na styku” mogły wyglądać jako nonszalanckie, ale ten zespół w 18. meczach odniósł kilkanaście wygranych, tylko raz przegrał ze względu m.in. na nasze nieodpowiednie podejście do meczu. Dlatego nie mówiłbym o żadnej nonszalancji w przypadku naszego zespołu, tylko pewności siebie, bo moi piłkarze znają swoją wartość i to nie jest przypadek, że oni tyle meczów wygrali i dalej są głodni”

Daniel Myśliwiec o tym, czy oddanie w pierwszej połowie inicjatywy Pogoni było pomysłem na ten mecz

– Jeżeli mówimy o naszym pierwszym meczu z Pogonią – to tak. Tak jak mówiłem w konferencji przedmeczowej, w pierwszym meczu z Pogonią w Grodzisku oddaliśmy inicjatywę, co było moim błędem. Mam takie poczucie, że w dzisiejszym spotkaniu widzieliśmy chyba dwa różne zachowania przeciwnika, bo w pierwszej połowie w pierwszej minucie dwóch naszych piłkarzy trochę pechowo minęło się z piłką i od 30. sekundy powinniśmy prowadzić 1-0. Później kolejne ataki, gdzie Pogoń była wyczulona na naszą siłę i nie dostrzegłem tutaj żadnego momentu do oddania inicjatywy, ale tutaj warto też zaznaczyć, w jaki sposób przeciwnik buduje akcje, bo jeżeli Pogoń na ogół funkcjonuje w systemie 4-2-3-1 i tak jak wspominałem w konferencji przedmeczowej, tak jeszcze raz podkreślę – tworzy przewagę w bocznych sektorach. Dodatkowo jednego z defensywnych pomocników stara się umieścić pomiędzy stoperami, czyli w zasadzie buduje w co najmniej pięciu, czasami siedmiu zawodników, to czasami to wygląda tak, że ktoś może oddać inicjatywę, ale nie jest sztuką biec i nie myśleć, tylko piłka polega na myśleniu. Jeżeli ktoś dokładniej przeanalizuje sobie tę połowę, to zobaczy, że tam nie było oddania inicjatywy, bo nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy oddali komuś inicjatywę.

… o występie Rafała Maciejewskiego

– Emocje powodują, że większość z nas interesuje się piłką nożną i to nas dodatkowo nakręca do pracy, dlatego tutaj cieszyłbym się z tego, że mecze nie są nudne i są atrakcyjne bez względu na to z kim i w jaki sposób gramy. Jeżeli chodzi o dyspozycję Rafała Maciejewskiego, to życzyłbym każdemu trenerowi w tej lidze piłkarza, który grając 20. minut, jest w stanie wykreować dla siebie dwie kapitalne sytuacje, uczestniczyć w kolejnych atakach i pomóc kreować kolejne dwie sytuacje dla partnerów, a przy okazji jeszcze się napracować i wykonać tyle intensywnych akcji defensywnych. Niech to będzie komentarzem do tego, jak oceniam występ Rafała i to, w jaki sposób pracuje na każdym treningu i w każdym meczu, w którym dostaje kilka minut szansy.

… o tym, czy ma pretensje do swojej drużyny za nonszalancję

– Nie nazwałbym żadnego z działań mojej drużyny nonszalancją. Przez dwa tygodnie trenowaliśmy w okrojonym składzie, a możliwość do gry 11 na 11 na tak dużych przestrzeniach, była dosyć ograniczona, dlatego niektóre odległości między nami, zachowania, przyspieszenia czy zwolnienia akcji mogły powodować, że moi zawodnicy nie do końca idealnie wpasowywali się w tempo. Może niektóre zagrania, które były „na styku” mogły wyglądać jako nonszalanckie, ale ten zespół w 18. meczach odniósł kilkanaście wygranych, tylko raz przegrał ze względu m.in. na nasze nieodpowiednie podejście do meczu. Dlatego nie mówiłbym o żadnej nonszalancji w przypadku naszego zespołu, tylko pewności siebie, bo moi piłkarze znają swoją wartość i to nie jest przypadek, że oni tyle meczów wygrali i dalej są głodni. Wiadomo, jakie są warunki na dworze i to nie jest przyjemne w krótkich spodenkach i krótkich koszulkach wyjść i zasuwać, a oni cały czas to robią i chcą przy tym czerpać frajdę, przyjemność i przy tym być skuteczni, a póki jesteśmy skuteczni, to nic takiego jak nonszalancja nie będzie mi na pewno przeszkadzać.

Najnowsze aktualności