Artykuły

Dobry mecz Stalowców w Radomiu

sobota, 23/01/2021

+10

Na godzinę 12:30 zaplanowano pierwszy w tym dniu, a drugi tej zimy mecz kontrolny naszej drużyny, która gościła w Radomiu. Naszym dzisiejszym, niezwykle wymagającym rywalem był Radomiak Radom, który po rundzie jesiennej zajmuje 4. miejsce w tabeli Fortuna I ligi.

Rozpoczęliśmy w składzie: Kaczorowski – Sylwestrzak, Kostkowski, Fojut, Głowacki, Michalik, Wolski, Szczepanek, Maciejewski, Kłos, Sławek. Ten ostatni ustawiony wysoko, Maciejewski na “10”. Zabieg ten spowodować miał jeszcze większą siłę rażenia rzeszowskiej drużyny.

fot. twitter.com/1910radomiak

Do 10. minuty nasza drużyna nie pozwalała swobodnie grać Radomiakowi, nękajac gospodarzy pressingiem. Jednak już minutę później po składnej kontrze miejscowi mogli cieszyć się z prowadzenia. Dośrodkowanie na gola wykorzystał Radecki i było 1-0. Mimo tej bramki, do tej pory oglądaliśmy wyrównane spotkanie z okazjami dla obu stron. Po stracie bramki Stalowcy dalej cierpliwie budowali swoje akcje, a po 20. minutach gry można było stwierdzić, że przewaga była po naszej stronie, natomiast Radomiak próbował kontr.

Chwilę później świetną okazję miał Michalik, niestety futbolówka po jego strzale poszybowała nad bramką. Kolejne 60 sekund przyniosło dobre podania Szczepanka do Sławka, dzięki czemu ten drugi znalazł się w sytuacji sam na sam, ale tym razem bramkarz Radomiaka okazał się lepszy od naszego zawodnika. W 24. minucie Sławek podał do Kłosa, a ten umieścił futbolówkę w sieci – niestety, sędzia dopatrzył się spalonego. Chwilę później kolejna świetna akcja Kłosa, który podawał do Sławka, ale defensywa Radomiaka była na posterunku i skończyło się tylko rzutem rożnym.

Kolejne 10. minut to szybkie, składne akcje Żurawi kończone strzałami, które albo powstrzymywał bramkarz wespół z obrońcami albo o włos mijały bramkę gospodarzy. W 33. minucie spotkania swoją najładniejszą bramkę mógł zdobyć Kostkowski, ale goalkeeper miejscowych wyciągnął się jak struna i “okienko” nie zostało zbite. Druga bramka dla gospodarzy padła w 38. minucie, kiedy to ponownie Radecki skutecznie główkował po stałym fragmencie gry. 120 sekund później centymetrów zabrakło Kostkowskiemu, aby wykończyć dobre dośrodkowanie Głowackiego, a chwilę potem niecelny strzał Kłosa po podaniu Szczepanka minął bramkę Radomian. Przed ostatnim gwizdkiem w pierwszej połowie spotkania mieliśmy jeszcze cztery rzuty rożne, jednak żaden z tych stałych fragmentów gry nie spowodował zmiany na tablicy wyników i tę meczu kończyliśmy przegrywając 0-2. Mimo wyniku trzeba pochwalić biało-niebieskich za zaangażowanie i stworzone sytuacje w tej części meczu.

Po przerwie w miejsce Kłosa, Szczepanka i Maciejewskiego na boisku pojawili się Szczypek, Marczuk i Łazarz. Drugą połowę biało-niebiescy zaczęli od akcji Głowackiego i strzału Sławka, po którym pilka wyszła na rzut rożny. Po nim do piłki doskoczył Kostkowski, ale po jego uderzeniu piłka o centymetry minęła poprzeczkę gospodarzy. Trzy kolejne minuty dały dwa stałe fragmenty gry dla gospodarzy. Pierwszy wyjaśniony przez Szczypka, który na placu gry pojawił się w drugiej połowie, a po następnym niecelnie strzelali Radomianie.

W 60. minucie groźny stały fragment gry mieli zawodnicy Radomiaka, ale piłkę pewnie chwycił Kaczorowski. Za moment na boisko wrócili Szczepanek i Maciejewski, zeszli Wolski i Fojut. W 68. minucie Sylwestrzak faulował w polu karnym, a rzut karny pewnie wykorzystał Bodzioch i Radomiak prowadził już 3-0. Nie upłynęły 4. minuty od utraty gola, gdy świetnym odbiorem popisał się Marczuk przerywając kontrę radomian, piłka trafiła do Kostkowskiego, a ten pewnie umieścił futbolówkę w sieci.

Minutę później piłka po raz trzeci zatrzepotała w sieci Radomiaka i po raz drugi arbiter dopatrzył się spalonego. W 78. minucie piłka po strzale Szczepanka o centymetry minęła słupek. 120 sekund później potężnym strzałem popisał się Kostkowski, ale futbolówka minęła poprzeczkę i wynik na tablicy nie uległ zmianie. W 82. minucie szybką akcję prawą stroną, którą nakręcili Maciejewski, Marczuk i Szcczypek, strzałem na bramkę próbował zakończyć Głowacki, ale uderzał niecelnie. Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie – Radomiak Radom wygrał ze Stalą Rzeszów 3-1.

Mocno popracowali nasi zawodnicy na tle doświadczonego pierwszoligowca. Za nami bardzo wartościowy mecz z bardzo dobrą drużyną, która nie postawiła łatwego zadania. Tym bardziej cieszy postawa Żurawi i ciągły pressing oraz stwarzane sytuacje. Obiecujący obraz przed ligą, ale pamiętajmy, że piłkarze mają przed sobą jeszcze niespełna miesiąc ciężkich przygotowań, które powinny zaowocować jeszcze lepszą i skuteczniejszą grą we wszystkich elementach gry.

Radomiak Radom – Stal Rzeszów 3-1 (2-0)

1-0 Mateusz Radecki 11′
2-0 Mateusz Radecki 37′
3-0 Mateusz Bodzioch 68′
3-1 Damian Kostkowski 72′

Radomiak Radom: I połowa: Jan Szpaderski – Patryk Wołczyński, Łukasz Wiech, Maciej Świdzikowski, Adam Banasiak – Morimakan Diané, Athanasios Scheidt, Meik Karwot, Mateusz Radecki, Miłosz Kozak – Karol Podliński.

II połowa: Filip Majchrowicz, Damian Jakubik, Mateusz Bodzioch, Artur Bogusz, Dominik Sokół, Michał Kaput, Dominik Stępień, Damian Gąska, Dominik Banach, Marcel Szymański (70′ Kacper Pankowski).

Stal Rzeszów: Wiktor Kaczorowski (80′ Radosław Dąbrowski) – Radosław Sylwestrzak, Damian Kostkowski, Jarosław Fojut, Piotr Głowacki, Damian Michalik, Bartosz Wolski, Błażej Szczepanek (58′ Dominik Marczuk), Rafał Maciejewski (58′ Piotr Łazarz), Wiktor Kłos (58′ Jakub Szczypek), Mariusz Sławek.

Najnowsze aktualności