Artykuły

Falstart po przerwie

niedziela, 13/12/2020

Stal Rzeszów przegrała na Hetmańskiej 69 z GKS-em Katowice w meczu 18.kolejki II ligi. Jedyną bramkę w tym meczu strzelił Filip Kozłowski.

Autor tekstu: Paweł Pyskaty
+3

Stal Rzeszów przegrała na Hetmańskiej 69 z GKS-em Katowice w meczu 18.kolejki II ligi. Jedyną bramkę w tym meczu strzelił Filip Kozłowski.

Początek pierwszej połowy był dość spokojny. W 1. minucie Mariusz Sławek dograł w pole karne gospodarzy, ale wyłapał piłkę Mrozek. Później GieKSa postraszyła swoimi akcjami. Katowiczanie wiele razy w ciągu całej połowy próbowali dogrywać w pole karne, zarówno z akcji, jak i ze stałych fragmentów. Stal jednak potrafiła dobrze się bronić. Groźniejszą sytuację mieliśmy w 19. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Głowackiego piłkę zbił Fojut, a w poprzeczkę uderzył Góra. Dość sporo fauli od początku połowy zanotował wspomniany Jarosław Fojut, co w efekcie przyniosło żółtą kartkę. W 24. minucie defensor Żurawi ponownie przewinił i arbiter zmuszony był wyciągnąć z kieszonki czerwony kartonik. Osiem minut później trener Wołowiec zdecydował się ściągnąć Maciejewskiego, a wszedł Kostkowski. Przyjezdni byli bardzo blisko objęcią prowadzenia w tym fragmencie, ale fenomenalnie spisywał się Gerard Bieszczad, który wiele razy notował bardzo dobre interwencje. Dużo ataków posyłaliśmy z lewej strony, gdzie aktywni byli Głowacki i Sławek. Pod koniec Żurawie próbowały z kontr, ale bezskutecznie.

Druga połowa rozpoczęła się od zmiany w Stali. Boisko opuścił Szeliga, a w jego miejsce zameldował się Marcel Kotwica. To goście od razu rzucili się na naszych zawodników i zamknęli ich na połowie. W 52. minucie Filip Kozłowski dał prowadzenie swojemu zespołowi. Oddał strzał z pola karnego, a piłka po rykoszecie trafiła do siatki. Przyjezdni nie odpuszczali i dalej zamykali naszych na ich połowie, jednocześnie próbując oddawać sporo strzałów, których do 58. minuty mieli już dwanaście. 60 sekund później kolejną świetną interwencją popisał się Bieszczad, kiedy wybronił strzał po ziemi z pola karnego. Minutę później do zmian doszło w Stali. Boisko opuścili Olejarka i Michalik, a zameldowali się Pieczara i Kłos. Później gra stała się nieco bardziej nerwowa, ale tempo spotkania opadło. W 75. minucie Reiman doszedł do piłki przed polem karnym, ale nie zdołał oddać strzału. W atakach zespołu z Katowic pod koniec kilka pomyłek popełnił Błąd, który w 70. minucie opuścił boisko razem z Sanockim. W ich miejsce pojawili się Kościelniak i Kiebzak. Gra toczyła się dalej i najpierw w poprzeczkę uderzył Urynowicz, a potem Kłos zmarnował świetną sytuację strzelając wysoko nad bramką z szesnastki rywala. W 83. minucie boisko opuścił jeszcze Urynowicz, a w jego miejsce pojawił się Bartosz Jaroszek. Cztery minuty później boisko opuścił Sławek, a w jego miejsce wszedł Szczepanek. W doliczonym czasie gry Stal postawiła wszystko na jedną kartę i po faulu na Głowackim z boku pola karnego w szesnastce pojawił się Gerard Bieszczad. Ostatecznie biało-niebiescy nie zdołali wyrównać, a mecz zakończył się zwycięstwem gości.

Stal Rzeszów – GKS Katowice 0-1 (0-0)

0-1 Filip Kozłowski – 52′

Stal Rzeszów: Gerard Bieszczad – Łukasz Góra, Jarosław Fojut, Piotr Głowacki, Dominik Sadzawicki, Mariusz Sławek (87′ Błażej Szczepanek), Wojciech Reiman, Sławomir Szeliga (46′ Marcel Kotwica), Damian Michalik (60′ Krystian Pieczara), Dawid Olejarka (60′ Wiktor Kłos), Rafał Maciejewski (32′ Damian Kostkowski)

GKS Katowice: Bartosz Mrozek – Grzegorz Janiszewski, Arkadiusz Jędrych, Arkadiusz Woźniak, Krystian Sanocki (70′ Szymon Kiebzak), Adrian Błąd (70′ Dominik Kościelniak), Grzegorz Rogala (26′ Danian Pavlas), Michał Gałecki, Zbigniew Wojciechowski, Filip Kozłowski, Marcin Urynowicz (83′ Bartosz Jaroszek)

Autor tekstu: Paweł Pyskaty

Najnowsze aktualności