Wszystkie aktualności

Kacper Masiak: Jesteśmy zespołem, który lubi intensywne granie i nie inaczej będzie tym razem [ROZMOWA]

niedziela, 07/12/2025

– Na pewno trzeba będzie uważać, bo Śląsk to mocny zespół. Musimy więc być przygotowani na różne fazy w tym meczu, ale nie mamy zamiaru oddawać rywalowi pola, tylko zechcemy zagrać ten mecz na własnych zasadach – powiedział Kacper Masiak, piłkarz Stali Rzeszów.

Stal Rzeszów wygrała 3 mecze z rzędu i w związku z tym żal, że przed nami już ostatnie spotkanie w tym roku?

Na pewno pod koniec złapaliśmy fajną serię i pewnie możemy trochę żałować, że już kończymy, ale nie zmienia to faktu, że i ten ostatni tegoroczny mecz chcemy wygrać i w dobrych nastrojach udać się na urlopy. A później, już w rundzie wiosennej, kontynuować to (uśmiech).

Ten ostatni mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki wyglądał tak, jak się spodziewałeś?

Wiedzieliśmy, że Pogoń może nam zagrozić, ale wiedzieliśmy też na co nas stać i myślę, że pokazaliśmy się z dobrej strony.

To był dobry mecz w wykonaniu naszej drużyny, w którym każdy dał coś od siebie…

Tak, każdy, łącznie z Markiem, którego postawa była na pewno nieoceniona. Możemy się więc tylko cieszyć, że mamy w naszym zespole takiego bramkarza.

Inną kwestią jest, że można było ten mecz zamknąć wcześniej i oszczędzić sobie nerwów…

Fakt, nie brakowało okazji, aby postawić kropkę nad „i”, aby domknąć ten mecz. Najważniejsze jednak, że wygraliśmy. Mogło być wyżej, ale koniec końców 1-0 to też świetny wynik (uśmiech).

Przed nami ostatni mecz w tym roku – wyjazdowy ze Śląskiem Wrocław, a więc przedsezonowym jednym z faworytów do awansu, który obecnie plasuje się na 6. miejscu. To oczywiście jest ścisła czołówka, ale, tak myślę, oczekiwania we Wrocławiu były wyższe…

Śląsk to na pewno mocny zespół i zgadzam się, że liczyli na pewno na zdecydowanie więcej. My staramy się jednak aż tak bardzo nie skupiać na przeciwniku, tylko bardziej patrzymy na siebie i chcemy kontynuować to, co robimy. Myślę, że wychodzi nam to całkiem nieźle, szczególnie w ostatnich tygodniach i mocno wierzę, że tak będzie dalej.

Śląsk przed własną publicznością na pewno będzie chciał mocnym akcentem zakończyć ten rok…

Dla nas to też jest ostatni mecz w roku i też będziemy chcieli dobrze go zakończyć. W czołówce tabeli jest bardzo ciasno i każdy punkt może być bardzo ważny. Chcemy więc, powtórzę, dobrze zakończyć i w dobrych nastrojach świętować (uśmiech).

Czy trzeba będzie zagrać trochę sposobem?

Na pewno trzeba będzie uważać, bo Śląsk to mocny zespół. Musimy więc być przygotowani na różne fazy w tym meczu, ale nie mamy zamiaru oddawać rywalowi pola, tylko zechcemy zagrać ten mecz na własnych zasadach. Jesteśmy zespołem, który lubi intensywne granie i nie inaczej będzie tym razem.

Czy dla Ciebie, jako byłego piłkarza Zagłębia Lubin, a więc derbowego rywala dla Śląska, to będzie trochę inny mecz, niż wszystkie?

Zawsze ten Śląsk to była drużyna, z którą grało się jakoś inaczej, ale teraz już tak do tego nie podchodzę. Nie ulega jednak wątpliwości, że fajnie będzie zagrać na „Tarczyński Arenie”, a jeszcze fajnie będzie wygrać ze Śląskiem, który, jakby nie patrzeć, jest dużym klubem.

Najnowsze aktualności