Artykuły

Komentarz trenera Marcina Wołowca po meczu Gryf Wejherowo – Stal Rzeszów

środa, 01/07/2020

Po meczu z Gryfem Wejherowo poprosiliśmy o komentarz Marcina Wołowca, trenera Stali Rzeszów.

8+

Po meczu z Gryfem Wejherowo poprosiliśmy o komentarz Marcina Wołowca, trenera Stali Rzeszów.

Stal Rzeszów wygrała w wyjazdowym meczu 29. kolejki z Gryfem Wejherowo 2-0. O komentarz dotyczący tego spotkania poprosiliśmy Marcina Wołowca, szkoleniowca biało-niebieskich.

“Naszym obowiązkiem było dzisiaj wygrać, ale nie był to spacer”

Od pierwszej minuty ten mecz był pod całkowitą naszą kontrolą przy zdecydowanej dominacji zarówno na połowie przeciwnika, jak i na naszej, gdy to Gryf miał piłkę. Już w pierwszych 10 minutach mieliśmy trzy sytuacje, żeby napocząć ten mecz bramką, ale niestety, biliśmy trochę głową w mur ze względu na dość dobrze zorganizowaną formację obronną Gryfa. To młody zespół, który na pewno chce się jeszcze pokazać. Chłopcy walczą o to, żeby grać dalej na tym poziomie, trafić do lepszych klubów i tak się dzisiaj przez cały mecz prezentowali. Niemniej jednak nasza gra. z mojej perspektywy, wyglądała poprawnie. Może nie zdobyliśmy zbyt wielu bramek, ale sytuacji bramkowych i dobrze rozegranych akcji było naprawdę dużo.

Jeżeli chodzi o dzisiejsze zmiany – przy wyniku 2:0 chcieliśmy, aby następni zawodnicy poczuli rytm grania, bo być może w niedzielę też będą potrzebne zmiany w składzie, by zaskoczyć Bytovię i tym się głównie kierowaliśmy. Tak naprawdę żaden z zawodników nie zasłużył by go ściągać ze względu na słabszą jakość gry. To cieszy, tak jak i fakt, że dzisiaj widać było bardzo dużą chęć zwycięstwa, dużą ochotę do gry. Wiadomo, że naszym obowiązkiem było dzisiaj wygrać, ale też nie był to spacer, jakby można było sądzić.

“To jest tylko i wyłącznie decyzja Wojtka”

Z Wojtkiem odbyliśmy naprawdę męską rozmowę. Stwierdził, że jest to dla niego bardzo duże obciążenie i poprosił o to, by opaskę kapitana mógł przekazać komuś innemu. Jednocześnie zadeklarował i zapewnił nas, że zawsze będzie dawał z siebie 100% w każdym meczu i trzeba uszanować jego decyzję – bo zaznaczę – to jest tylko i wyłącznie decyzja Wojtka. Ten mecz, który był ze Zniczem, może miał jakiś wpływ, ale wiemy, że siedziało w nim to już od jakiegoś czasu. Czuł się bardzo mocno obciążony, a ostatnie wyniki nie pomagały mu, żeby to dźwigać. Nie pomagały w tym też te niepochlebne komentarze, jakie docierały z wielu stron. Zespół brawami podziękował mu za to, że był kapitanem, także myślę, że ta sprawa nie powinna budzić większej sensacji. Myślę, że tę decyzję trzeba po prostu uszanować i podziękować za to, że przez ten czas godnie pełnił swoją rolę jako kapitan. Opaskę do końca sezonu przejął Sławek Szeliga, a wice-kapitanem jest Piotrek Głowacki, dlatego to jemu została ona przekazana po tym, jak Sławek opuścił boisko.

“Mam nadzieję, że już niedługo czas Dylana nadejdzie”

Na razie Dylan jest przygotowywany do tego, żeby się pokazać. Natomiast mamy bardzo trudny okres i w pierwszej kolejności musimy stawiać na sprawdzonych zawodników. Mam nadzieję, że już niedługo czas Dylana nadejdzie, natomiast ma on przed sobą jeszcze sporo pracy szczególnie pod względem motorycznym, bo pod kątem piłkarskim prezentuje się naprawdę nieźle, ale jeszcze musi wykazać się cierpliwością.

Dotyczy meczu

Stadion WKS Gryf
II Liga

0:2

Najnowsze aktualności