Artykuły

Okiem Hetmańskiej #4

poniedziałek, 04/05/2020

Zapraszamy do przeczytania felietonu dotyczącego wydarzeń związanych ze Stalą Rzeszów w minionych dniach.

Autor tekstu: Sebastian Chyl
9+

Zapraszamy do przeczytania felietonu dotyczącego wydarzeń związanych ze Stalą Rzeszów w minionych dniach.

Zakończyły się podkarpackie mistrzostwa FIFA. W pierwszej odsłonie felietonu wspominałem, że w tym turnieju zobaczymy wiele niecodziennych wyników. I tak też było. Już na początku Wisłoka Dębica musiała uznać wyższość Delina Munina, a Stal Stalowa Wola uległa Grunwaldowi Budziwój. Faza pucharowa przebiegała bardzo sprawnie i w sobotni wieczór poznaliśmy mistrza, którym została Crasnovia Krasne występująca na co dzień w Klasie Okręgowej.

Gratulacje dla zwycięzcy. Za rok widzimy się w jeszcze większym gronie!


Pierwszego maja minęło 45 lat od zdobycia przez Stal Rzeszów Pucharu Polski. Przez cały tydzień wnikliwie obserwowałem i słuchałem, to co przygotował Tomek Flakowski ze swoją ekipą. Dużo szczegółów z samego wydarzenia i sporo zdjęć, które najbardziej działały na wyobraźnie. Chłopaki wykonali kawał dobrej pracy. Za rok zostanie dołożona wisienka na torcie, czyli wspólne oglądanie tego finału. Starsi kibice oraz najmłodsi. Byli zawodnicy i aktualni. To będzie fajne przeżycie!


Byłem pod wielkim wrażeniem sportowych notatek Romana Stachowicza, które sfotografował i pokazał Michał Mryczko. Prawdziwy pasjonat. Niestety w dzisiejszych czasach to rzadkość. W ogóle opowieści i wiedza takich osób jak Pan Roman, czy Zdzisław Napieracz jest ogromna. Temat zdobycia Pucharu Polski został doskonale przedstawiony. Ale są inne lata w bogatej historii Klubu. Równie wesołe i miłe, ale i te mniej radosne. Historię musimy szanować. Dlatego jestem pewien, że stopniowo będziemy pracowali nad rozwijaniem działu historycznego na oficjalnej stronie.

Dla kibiców. Dla potomności!


Każda społeczność ma wiele ciekawych postaci. Niezwykle cieszy mnie, że pojawiają się takowe wśród najmłodszych reprezentantów. Bardzo ciekawie o swojej funkcji opowiedziała Katarzyna Danak. Profesjonalistka! Kobieta z lokalnego podwórka! Pochodzi z Grodziska Górnego. Kilka razy w życiu zdarzało mi być w tamtych okolicach. Poza zalewem Czyste zapamiętałem o dziwo stadion w Grodzisku Dolnym! Z oddali prezentuje się przyjemnie dla oka. W sam raz dla koneserów piłki z Radkiem Rzeźnikiewiczem na czele. To tylko taka dygresja. Jakich wiele. A może dzięki niej znajdą się osoby, które kiedyś zasilą budżet Grodziszczanki, wizytując ligowy mecz.

A za Katarzynę trzymam kciuki. Kobiety w środowisku piłkarskim nigdy nie miały łatwo. Powiedziałbym nawet, że jest to jedno z nielicznych miejsc, gdzie mają ciężko. Dlatego tym bardziej szacuneczek!


A skoro już wspomniałem o mniejszych ośrodkach, to miałem okazję porozmawiać przez kilkadziesiąt minut z pewnym zawodnikiem. Pochodzi z Jagiełły. Już dzisiaj mogę otwarcie zadeklarować, że będzie to rozmowa, którą przeczytacie szybciej niż menu w ulubionej restauracji.

Podkarpacie kryje wiele ciekawych młodych postaci. Całe szczęście, że mogą spotykać się w jednym miejscu. Na pokładzie rzeszowskiej Stali!

Autor tekstu: Sebastian Chyl

Najnowsze aktualności