Wszystkie aktualności

Oliwier Madej: Mogę się wiele nauczyć od Seana czy „Listka” [ROZMOWA]

wtorek, 07/07/2026

– Trenujemy naprawdę mocno. Staramy się poprawiać pewne aspekty naszej gry, co ma dać efekt w trakcie meczów ligowych. A do tego dochodzi oczywiście praca na siłą czy mocą, a więc jest intensywnie – powiedział Oliwier Madej, pomocnik Stali Rzeszów.

Jesteśmy w trakcie obozu w Woli Chorzelowskiej, gdzie Ty pewnie czujesz się jak ryba w wodzie, bo to Twoje rejony…

No tak, to tutaj zaczynałem swoją przygodę więc znam to miejsce świetnie. Tutaj gra też mój tata i byłem tu wielokrotnie, czy to w roli kibica, czy na treningach.

Jak oceniasz intensywność w trakcie obozu?

Przyznam, że trenujemy naprawdę mocno. Staramy się poprawiać pewne aspekty naszej gry, co ma dać efekt w trakcie meczów ligowych. A do tego dochodzi oczywiście praca na siłą czy mocą, a więc jest intensywnie. Obóz dodatkowo służy temu, abyś się wszyscy jeszcze lepiej poznali, bo jest trochę nowych twarzy w zespole. I na pewno spełnia swoją rolę w stu procentach.

Jest to Twój pierwszy obóz seniorski. Czujesz go w nogach?

Trochę czuć ciężary w nogach, ale tak teraz ma być. Tylko ciężka praca da efekty, a więc nikt nie narzeka, tylko każdy robi swoje, bo chcemy się stawać lepszymi zawodnikami.

A co nam powiesz o dzisiejszych zajęciach?

Popracowaliśmy nad grą obronną, i na to położyliśmy spory nacisk, aby w lidze tracić mniej bramek. Była też strzelba, a więc trochę bramek wpadło (uśmiech).

Do naszej drużyny dołączyli m.in. doświadczeni środkowi pomocnicy. Jest kogo podpatrywać?

Zdecydowanie tak, można od nich się wiele nauczyć i czerpać z tego, że mam możliwość trenować i grać z takimi piłkarzami.

A jest coś, co byś chciał od nich wziąć dla siebie?

Od Seana na pewno spokój i to jak gra piłką. Ten jego przegląd pola, długie podanie. „Listek” to natomiast świetny technik.

A Tobie do którego z nich bliżej?

Do „Listka” (uśmiech).

Najnowsze aktualności