Artykuły

Stal Rzeszów i Akademia wracają do treningów!

wtorek, 05/05/2020

Od poniedziałku nasze drużyny wróciły z treningami - zarówno pierwszy zespół prowadzony przez Marcina Wołowca, jak i Akademia. Wszystko bezpiecznie przygotowane pod obecnie panujące warunki.

Autor tekstu: Paweł Pyskaty
12+

Od poniedziałku nasze drużyny wróciły z treningami - zarówno pierwszy zespół prowadzony przez Marcina Wołowca, jak i Akademia. Wszystko bezpiecznie przygotowane pod obecnie panujące warunki.

Dnia 05.04.2020 roku Stal Rzeszów powróciła do treningów. Drużyna prowadzona przez Marcina Wołowca rozpoczęła treningi indywidualne, a w piątek czekają ją testy na obecność koronawirusa. Treningi odbywają się przy maksymalnych środkach ostrożności.

Wróciliśmy do treningów, ale tylko do tych indywidualnych. W piątek mają odbyć się testy. Jak tylko dostaniemy wyniki testów pokazujące, że jesteśmy zdrowi, to czekamy tylko na zgodę powrotu do treningów grupowych. Nie robimy nic poza wytycznymi Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jesteśmy w miarę odizolowani i dajemy cały czas raporty o stanie zdrowia, ale też póki co nikt z drużyny nie narzeka na problemy ze zdrowiem. W tym tygodniu treningi są o charakterze indywidualnym, trenujemy pod kątem motoryki w szerokim tego słowa znaczeniu. Wszystko jest pod kontolą i mam nadzieję, że jeśli wszystko będzie dobrze, to nadrobimy ten stracony czas. – powiedział Marcin Wołowiec, szkoleniowiec pierwszego zespołu Stali Rzeszów.

Mieliśmy różne warianty rozpoczęcia tych treningów, jednak wybraliśmy ten najbezpieczniejszy. Taka była nasza decyzja i nie będziemy póki co z sztabem tego zmieniać. – dodał.

Mamy opracowane różne plany, myślę że do perfekcji, jeśli testy wyjdą negatywnie. Mamy różne warianty na treningi dwuosobowe lub kilkuosobowe, natomiast czekamy na decyzję, jak to będzie można wdrożyć. Liczymy, że po tych testach będzie możliwość wprowadzenia treningów chociaż w tych grupach sześcioosobowych. Jeśli jednak mamy wracać do gry, to już wkrótce musimy trenować całym zespołem. – zakończył.

Póki co, jest to stopniowe wprowadzenie. Wszystko jest zaostrzone, że musimy trenować, jak musimy. Każdy stara sobie pomóc jak może i już wchodzić w tą fazę zaostrzonego przygotowywania się. Zatem zobaczymy, jak to z czasem wyjdzie. – zaznaczył Sławomir Szeliga, zawodnik Stali Rzeszów.

Akademia Stali Rzeszów również rozpoczęła treningi w mniejszych grupach z zachowaniem wszystkich środków ostrożności. Trenują na różnych obiektach, a trenerzy dbają o chłopców, jak najlepiej mogą.

Wczoraj wróciliśmy do zajęć. Oczywiście w małych grupach – sześcioosobowych. Taki scenariusz na chwilę obecną planujemy do 24 maja, o ile decyzje ministra się nie zmienią. Regulujemy wszystko zgodnie z zasadami, bo wiadomo, że sytuacja może zmienić się z dnia na dzień. Harmonogram zajęć mamy jednak ustalony na cały miesiąc, więc wiemy, co będziemy robić i kiedy. – informuje Leszek Rejus, Dyrektor organizacyjny Akademii Stali Rzeszów.

Aktualnie trenujemy na pięciu obiektach. Na boiskach tutaj przy stadionie, dwóch boiskach na stadionie miejskim, boisku pełnowymiarowym na Słocinie i dwóch orlikach. Jeden trener prowadzi grupę sześcioosobową i zdarza się, że trenerzy mają po trzy treningi po kolei. Treningi trwają 60 minut, a 15 minut to czas przerwy i wymiany z następną grupą. – dodaje.

Na tą chwilę wszyscy podlegają obowiązkowi dezynfekcji rąk przed wejściem i po wyjściu z obiektu. Dezynfekowany jest również używany sprzęt. Takie zasady właśnie wprowadziliśmy. Wczoraj mieliśmy kontrolę z miejskiego ośrodka, gdzie sprawdzano czy posiadamy wymagane środki. Mamy środki dezynfekujące na każdym obiekcie i każdy trener jest w nie wyposażony. Można powiedzieć, że po pierwszym dniu wszystko poszło zgodnie z planem. – zaznaczył.

Wszystkie grupy ruszyły, dzieci są zadowolone, że spotkały się z kolegami od dłuższego czasu na boisku. Wiadomo, że nie możemy prowadzić żadnych mniejszych gier czy meczów. Dzieci mają swoje zasady i muszą być od siebie oddalone w odpowiedniej odległości. Te zasady muszą być na razie zachowane. Jednak najważniejsze jest to, że nareszcie trenujemy i że chłopcy mogli wyjść z domu. Zaczynamy powoli wracać do normalności. Byłem wczoraj na takim treningu i widzę, że wygląda to dobrze. Nie ma nikogo na boisku za wyjątkiem dzieci i trenera. – zakończył.

Dzieci czekały na ten moment, kiedy wrócą na boisko. O ile łatwiej jest tym chłopcom, którzy mieszkają w domu, bo mogą wyjść na podwórko i trochę potrenować na świeżym powietrzu, tak tym, którzy mieszkają w blokach, jest zapewne ciężej z tym treningiem z piłką. Fajna jest więc możliwość chociaż tego krótszego treningu. – zaznaczył Maciej Seroka, trener Akademii Stali Rzeszów.

Podchodzimy z trenerami do tego na spokojnie, dajemy się chłopakom trochę wyszaleć. Wiemy, że najważniejsze jest bezpieczeństwo. Staramy się unikać zbędnych kontaktów i przestrzegać panującego regulaminu. My również, jako trenerzy nie mogliśmy się doczekać, kiedy już wyjdziemy na to boisko, odrywając się od tej pracy przy komputerze. – informuje.

Nie ukrywam, że mamy też duże ograniczenia z racji, że nie możemy pracować wszyscy, tylko jesteśmy podzieleni na te małe zespoły. Musimy starać się unikać tych kontaktów i jak najlepiej wykorzystać ten czas, który mamy przeznaczony. Staramy się skupiać raczej na indywidualnych umiejętnościach. – zakończył.

Nasza szkoła działa normalnie. Zajęcia zdalne wciąż są, natomiast jako szkoła dopasowaliśmy się pod treningi naszych uczniów, którzy trenują w tych mniejszych grupach. Staramy się to razem pogodzić. – informuje Ewelina Greszczuk-Sokół, dyrektor SMS Stal Rzeszów.

Autor tekstu: Paweł Pyskaty

Najnowsze aktualności