Wszystkie aktualności

Stal Rzeszów zremisowała 1:1 w wirtualnym pojedynku z Widzewem Łódź

niedziela, 22/03/2020

Dziś Stal Rzeszów zmierzyła się w wirtualnym pojedynku z Widzewem Łódź. Gabriel Rejman godnie reprezentował klub. Piotr Buda triumfuje.

Autor tekstu: Paweł Pyskaty
5+

Dziś Stal Rzeszów zmierzyła się w wirtualnym pojedynku z Widzewem Łódź. Gabriel Rejman godnie reprezentował klub. Piotr Buda triumfuje.

Gabriel Rejman, który reprezentował w dzisiejszym spotkaniu kibiców Stali Rzeszów, uległ nieznacznie Damianowi Podolskiemu z Widzewa Łódź. Zawodnicy grali w systemie BO3 (Best-of-three), gdzie rywalizuje się maksymalnie do dwóch zwycięstw jednego z zawodników. Gabriel stoczył zacięty bój, ale musiał uznać wyższość rywala. Wyniki spotkań to: 1:1, 1:2 i 1:1. Był bardzo blisko zwycięstwa. Kreował sobie wiele dobrych sytuacji.

Porozmawialiśmy z Gabrielem o spotkaniu i odczuciach po trzech wyczerpujących meczach.

Gabriel, gratulacje! Pokazałeś klasę i kawał dobrej roboty. Tak niewiele dzieliło cię od zwycięstwa. Jesteś trochę zły za ten błąd w ostatnim spotkaniu?
Gratulacje dla mojego rywala. Stoczyliśmy zacięty mecz. Mam nadzieję, że kibicom się podobało. No niestety, taka jest ta gra, ale mimo wszystko to dobra zabawa.

Grałeś jak równy z równym. Co było mocną stroną u twojego przeciwnika?
Myślę, że ograł mnie doświadczeniem i spokojem.

Czy zamierzasz jeszcze kiedyś wziąć udział w takim turnieju?
Tak.

W takim razie dziękujemy za godne reprezentowanie klubu i życzymy samych sukcesów w Fifie.
Pozdrawiam.

Piotr Buda – zawodnik szerokiego składu I drużyny Stali Rzeszów – wywalczył jeden cenny punkt dający remis w ogólnym starciu. Nie dał najmniejszych szans swojemu rywalowi – Adamowi Radwańskiemu, zawodnikowi Widzewa Łódź. Wysoko wygrał dwa spotkania. Wyniki jego spotkań to 0:2, 6:2 i 4:1. Adam i Piotr również zagrali w systemie BO3.

Piotr porozmawiał z nami o meczach i odczuciach związanych z turniejem, a także powiedział o mocnych stronach swojego rywala.

Piotrek, jak się czujesz po zwycięstwie? Po porażce w pierwszym spotkaniu nie przejąłeś się i wygrałeś kolejne dwa mecze. Jesteś zadowolony z wyników?
Cieszę się, że to akurat ja wygrałem. W pierwszym meczu bardziej starałem się skupić na jego mocnych stronach, żeby zobaczyć co jest u niego powtarzalne. Patrząc na wszystkie mecze jestem zadowolony, mogłem wygrać mecze wyższymi wynikami, no ale niestety taka jest piłka.

Był lekki stres podczas któregoś z meczów?
Tak, jak zaczynałem pierwszy mecz troszeczkę się stresowałem, potem już starałem się myśleć tylko o grze.

Mówiłeś, że próbowałeś się skupić na mocnych stronach rywala. Jakie to były mocne strony? A co było Twoją mocną stroną?
Adama mocna strona to na pewno były wrzutki, większość bramek mi tak strzelił. Potrafił skupić uwagę na jednej stronie a potem długim podaniem zagrać za linie obrony, wychodząc na czystą pozycje. Myślę, że moją mocną stroną była swoboda w polu karnym, dużo stworzyłem sobie sytuacji w tych trzech meczach.

Kiedyś kariera e-sportowca, czy raczej o tym nie myślisz?
Raczej nie. (śmiech) Przy tej grze naprawdę trzeba mieć stalowe nerwy. Wole sobie pograć dla zabawy.

Gratulujemy zwycięstwa. Mecze przyjemne dla oka, a przede wszystkim dla serca.
Dziękuję, cieszę się, że dało się to oglądać.

Transmisje spotkań pod hasztagiem #StalWidzew na social mediach w szczytowym momencie oglądało 1200 osób. Dziękujemy Wam za wspólnie spędzone niedzielne popołudnie. Hej Stal!

Autor tekstu: Paweł Pyskaty

Najnowsze aktualności