Artykuły

Wypowiedzi przed finałowym meczem baraży o Fortuna 1. Ligę Resovia – Stal Rzeszów

czwartek, 30/07/2020

Przed spotkaniem Resovia-Stal Rzeszów, które zadecyduje o losach awansu do Fortuna 1. ligi zapytaliśmy zawodników Stali Rzeszów oraz trenera Marcina Wołowca o nastawienie przed jutrzejszym meczem.

Autor tekstu: Paweł Pyskaty
7+

Przed spotkaniem Resovia-Stal Rzeszów, które zadecyduje o losach awansu do Fortuna 1. ligi zapytaliśmy zawodników Stali Rzeszów oraz trenera Marcina Wołowca o nastawienie przed jutrzejszym meczem.

Marcin Wołowiec, trener Stali Rzeszów

fot. Artur Ruszała

– Będziemy walczyć, nic nam nie pozostało. Zagramy na pewno inny mecz niż miesiąc temu. Zagramy z większą wiarą i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by ten mecz wygrać, bo jest to szansa na dużą nagrodę, jaką jest awans. Bardzo ciężko pracowaliśmy w okresie kwarantanny, jak i potem. Na początku, kiedy objąłem stery I drużyny, nasza gra nie wyglądała źle, ale nie było punktów. Teraz jesteśmy jeszcze silniejszym zespołem niż wcześniej, drużyną, którą stać na awans. Po meczu ze Zniczem zmieniło się nastawienie naszych zawodników – mamy fajną serię i chcemy, aby była ona kontynuowana do samego końca. Resovia gra na swoim terenie i jest faworytem. Mieli więcej punktów, od początku ligi byli praktycznie cały czas w TOP 6, mają dobrze opanowane stałe fragmenty gry i są dobrze zorganizowani fizycznie. Nastawiamy się na ciężki pojedynek, nie tylko piłkarski, ale także fizyczny. W imieniu swoim i zawodników mogę obiecać, że zrobimy wszystko, by ten mecz wygrać i tak się na niego nastawiamy.

Damian Michalik, pomocnik Stali Rzeszów

fot. Artur Ruszała

– Jesteśmy gotowi, jesteśmy zmotywowani i chcemy walczyć. Ostatnio w lidze szło nam naprawdę dobrze. Jesteśmy pewni siebie, zgraliśmy się ze sobą i patrzymy z optymizmem na wynik finałowego barażu. Myślę, że damy sobie, ale także naszym kibicom, wiele radości. Zrobię wszystko, by strzelić bramkę i poprowadzić zespół do zwycięstwa. Najważniejsze jest jednak, abyśmy wygrali mecz i byli o tę jedną bramkę lepsi od Resovii. Nie gramy u siebie, ale wiemy, że mamy ogromne wsparcie wśród naszych kibiców. Pracowaliśmy na to, by znaleźć się w tym miejscu i nie chcemy odpuścić na ostatniej prostej, tym bardziej, że to są derby. Będziemy walczyć do ostatniej chwili.

Piotr Głowacki, obrońca Stali Rzeszów

fot. Skra Częstochowa

– Spodziewam się, że będzie to typowy mecz walki. Podobny do tego, który miał miejsce w czerwcu. Po Resovii spodziewamy się tego, z czego jest znana – walki, determinacji i groźnych stałych fragmentów gry. Po ostatnich siedmiu meczach, w których sześciokrotnie wygrywaliśmy oraz jednokrotnie zremisowaliśmy, jesteśmy pewni swoich umiejętności. Czuć tę pewność w zespole. Natomiast jestem przekonany, że Resovia będzie wymagającym rywalem, mimo tego, że po przerwie wymuszonej pandemią, wygrali dotychczas tylko raz. Podchodzimy do naszych rywali z szacunkiem, tym bardziej, że grają na własnym stadionie, co może być dla nich dodatkowym handicapem.

Damian Kostkowski, obrońca Stali Rzeszów

fot. Artur Ruszała

– Myślę, że wielu marzyło o takim spotkaniu, tym bardziej o taką stawkę. To będzie duże święto, duże widowisko, a przede wszystkim na pewno będzie to dobry mecz. Szkoda tylko, że musi być to mecz w takich okolicznościach, w dobie koronawirusa. Chcielibyśmy, by kibice byli z nami. Uważam, że jako drużyna jesteśmy gotowi. Ostatnie spotkania zagraliśmy bardzo dobrze i pokazaliśmy, że jesteśmy dobrą drużyną. Pierwszy mecz barażowy z GKS-em wyszedł nam bardzo dobrze i do tego meczu podchodzimy również zmotywowani. Wiemy o co gramy i wiemy jak ważny jest to dla nas mecz. Podchodzimy z szacunkiem do przeciwnika, ale wiemy też jakie my mamy umiejętności, wiemy co robimy dobrze, wiemy co nam wychodzi i chcemy to pokazać na boisku.

Autor tekstu: Paweł Pyskaty

Dotyczy meczu

Kostkowski, derby, Stal - Resovia
Stadion Resovii
II Liga

7k:6k

Najnowsze aktualności