Artykuły

Z obozu rywala – Resovia

czwartek, 30/07/2020

Przed nami ostatni mecz obecnego sezonu II ligi. W meczu finałowym o awans na zaplecze Ekstraklasy czekają nas Derby Rzeszowa, w których Resovia na własnym stadionie podejmie Stal Rzeszów.

Autor tekstu: Marcin Bąk
6+

Przed nami ostatni mecz obecnego sezonu II ligi. W meczu finałowym o awans na zaplecze Ekstraklasy czekają nas Derby Rzeszowa, w których Resovia na własnym stadionie podejmie Stal Rzeszów.

Już jutro prawdziwe piłkarskie święto na mapie Rzeszowa. Mecz Resovii ze Stalą będzie zwieńczeniem zmagań na drugoligowych boiskach. Zwycięzca tego spotkania w przyszłym sezonie będzie beniaminkiem pierwszej ligi. 

Będzie to trzeci pojedynek obu ekip w obecnych rozgrywkach, oba poprzednie mecze zakończyły się podziałem punktów. Dla podopiecznych trenera Grabowskiego runda wiosenna jest zdecydowanie poniżej oczekiwań – po punkcie zdobytym w poprzednim pojedynku z rywalem zza miedzy, w kolejnych meczach dorobek punktowy jakoś znacznie się nie zwiększał. Najpierw bezbramkowy remis z broniącą się przed spadkiem Legionovią, a następnie porażka na własnym boisku z Garbarnią oraz na wyjeździe z Lechem II Poznań. 

– Nie tak chcieliśmy zakończyć to spotkanie. Na pewno duże słowa krytyki do naszego zachowania przy drugiej bramce, bo na pewno nie tak to miało wyglądać. Pretensje mamy do siebie za to, że nie robiliśmy tego, o co nam chodziło – skomentował mecz z młodzieżą Lecha trener Resovii. 

Pierwsze spotkanie derbowe rozegrane na stadionie przy Hetmańskiej 69 – 22 września 2019 zakończyło się wynikiem 1-1. Bramkę dla gospodarzy zdobył Artur Pląskowski.

Szansą na przełamanie był mecz z Górnikiem Polkowice, jednak mimo że początek należał do Resovii, to ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem. Kolejnym meczem, w którym piłkarze z Wyspiańskiego upatrywali szansy na zdobycie kompletu punktów, było spotkanie w Toruniu z tamtejszą Elaną, która nie może wydostać się ze strefy spadkowej. To spotkanie zapowiadało się ciekawie, Elana żeby wciąż liczyć się w walce o utrzymanie musiała ten mecz wygrać, natomiast Resovia, chcąc walczyć o spokojną pozycję w barażach, również liczyła na komplet punktów. Ostatecznie mecz zakończył się sprawiedliwym remisem i podziałem punktów. 

Przełamanie niespodziewanie nadeszło w meczu z faworyzowanym Widzewem, dzięki czemu Resoviacy przerwali serię jedenastu spotkań bez zwycięstwa i zdecydowanie przybliżyli się do gry w barażach. 

– Wygraliśmy dziś w meczu o dużym ciężarze gatunkowym, więc drużynie należy się radość ze zwycięstwa. Zawodnicy pracowali na to, by pokonać Widzew, czyli drużynę, która była skazywana na zwycięstwo z nami. Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, chociaż mogliśmy wykorzystać więcej sytuacji. – podsumował trener Grabowski. 

W ostatniej kolejce ‚Pasiaki’ wybrały się do Katowic na mecz z tamtejszym GKS-em, a więc kolejną drużyną, która podobnie jak Widzew aspirowała do bezpośredniego awansu na zaplecze piłkarskiej elity w naszym kraju. Mecz przyniósł bardzo dużo emocji i wiele ciekawych okazji. Obie ekipy do końcowych minut walczyły, żeby strzelić bramkę dającą upragniony komplet punktów, jednak ostatecznie to się nie stało i mecz zakończył się remisem, który dla piłkarzy z Rzeszowa był jak zwycięstwo, bo dzięki niemu Resovia zapewniła sobie udział w meczu barażowym. 

Mecz rewanżowy rozegrany 21 czerwca 2020 również zakończył się podziałem punktów. Tym razem bramek nie zobaczyliśmy.

W decydującej fazie rzeszowianom przyszło zmierzyć się z Bytovią Bytów, która z racji wyższej pozycji w tabeli była gospodarzem tego meczu. Początek starcia należał jednak do przyjezdnych, którzy mocno zaatakowali na bramkę gospodarzy. W kolejnej fazie gry mecz się wyrównał i ostatecznie po 90. minutach gry na tablicy widniał bezbramkowy remis. Dogrywka przyniosła zdecydowanie więcej emocji i mimo że padły w niej bramki, to wciąż nie został wyłoniony zwycięzca. W serii jedenastek lepsi okazali się goście i to oni zapewnili sobie udział w meczu finałowym, który, jak się później okazało, będzie 87. derbowym pojedynkiem w stolicy Podkarpacia. 

Mecz derbowy od zawsze rządził się swoimi prawami i dostarczał wielkich emocji. To spotkanie będzie jednak wyjątkowe, bo celem jest coś więcej niż tylko satysfakcja z pokonania odwiecznego rywala. Zwycięstwo umożliwi którejś z drużyn powrót po 26 latach na zaplecze Ekstraklasy. 

W takim spotkaniu trudno szukać faworyta, natomiast jedno jest pewne – ten mecz nie zakończy się podziałem punktów jak pozostałe dwa pojedynki w obecnych rozgrywkach. Tym razem musimy poznać zwycięzcę. 

Autor tekstu: Marcin Bąk

Dotyczy meczu

Kostkowski, derby, Stal - Resovia
Stadion Resovii
II Liga

7k:6k

Najnowsze aktualności