Artykuły

Podsumowanie 28. kolejki II ligi

poniedziałek, 29/06/2020

Gryf Wejherowo z hukiem spada z II ligi po porażce 7:0 ze Skrą, Górnik Łęczna wiceliderem, a Widzew Łódź znów nie błyszczy. Tak kończymy kolejną kolejkę.

Autor tekstu: Paweł Pyskaty
2+

Gryf Wejherowo z hukiem spada z II ligi po porażce 7:0 ze Skrą, Górnik Łęczna wiceliderem, a Widzew Łódź znów nie błyszczy. Tak kończymy kolejną kolejkę.

Lech II Poznań – GKS Katowice 3-2

Przewaga drużyny gości była widoczna od początku meczu. Już w 1. minucie mieli okazję na zdobycie bramki po rzucie rożnym. Kreowali wiele ciekawych ataków. Pod koniec pierwszej połowy swoje tempo narzucili gospodarze i zdobyli bramkę po rzucie karnym w 36. minucie. Druga połowa była rozgrywana pod dyktando gospodarzy, ale to goście szybko wyrównali na 1:1. Dopiero pod koniec spotkania zaczęło robić się znów gorąco, kiedy to w 70. minucie bramkę zdobyli gospodarze. Wydawało się, że w Poznaniu ekipy podzielą punkty po bramce GKS-u w 88. minucie, ale Filip Szymczak w doliczonym czasie gry zapewnił zwycięstwo rezerwom Lecha Poznań.

Legionovia Legionowo – Resovia Rzeszów 0-0

Resovia od początku grała swoje. Spokojnie podeszła do meczu i cierpliwie stwarzała sobie sytuacje. Gospodarze mieli ciężko o jakiekolwiek sytuacje w pierwszej połowie, a nawet byli blisko bramki samobójczej. Druga połowa była dość podobna, z tym, że Legionovia miała jedną ciekawą sytuację, po której mogli wyjść na prowadzenie. Do tego potem doszła kolejna sytuacja, w której zawodnik gospodarzy trafił prosto w bramkarza. Na ogół jednak bardzo dużo tworzonych sytuacji przez gości. W tym spotkaniu nie padła żadna bramka i ekipy podzieliły punkty.

Olimpia Elbląg – Błękitni Stargard 0-3

Szybko strzelone dwie bramki przez gości pozwoliły im grać ze spokojem. Jednak mimo to Olimpia tworzyła sobie wiele sytuacji, których jednak nie potrafili wykorzystać. Próbowali wyrównać do przerwy wszystkimi możliwymi sposobami, ale defensywa gości była nieugięta. Druga połowa była już mocno jednostronna. Bramka Michała Cywińskiego pozwoliła zapomnieć o jakimkolwiek remisie, a tym bardziej zwycięstwie Olimpii. Zawodnicy z Elbląga mieli mało akcji, może jedną groźniejszą, ale zwyciężają w tym meczu.

Pogoń Siedlce – Elana Toruń 3-1

Początek należał do gospodarzy. Swoją okazję mieli na początku spotkania, lecz minimalnie przestrzelił Firlej. Elana zaczęła stawiać się Pogonii od 20. minuty. Mimo to nie zdołali stworzyć interesującej akcji zakończonej bramką. W pierwszej połowie nie zobaczyliśmy goli. Dominik Kościelniak z Elany Toruń w drugiej połowie miał tzw. “setkę”, ale jej nie wykorzystał. Zemściło się to w 58. minucie i bramkę zdobył Firlej. Niedługo potem było już 2:0 po bramce Oskara Repki. Pod koniec meczu gola zdobyli goście i starali się za wszelką cenę wyrównać, jednak gospodarz okazał się silniejszy i bramka na 3:1 zdobyta przez Falona pozwoliła wpisać Pogoni trzy punkty do tabeli.

Stal Stalowa Wola – Garbarnia Kraków 0-2

Garbarnia przyjechała do Stalowej Woli przygotowana. Już na początku wykazywała się dużą mądrością w grze. “Stalówka” dobrze z początku rozpoczęła ataki, ale nie kończyły się one dobrymi strzałami. Niedługo potem kontrolę przejęli goście. W 19. minucie bramkę zdobył Karol Koturbała po mocnym strzale. Gospodarze jeszcze pod koniec utrzymywali się przy piłce, ale nic z tego nie wynikło. Pod koniec pierwszej połowy jeszcze raz ukąsili zawodnicy z Krakowa. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:2. Stal miała w drugiej połowie większą kontrolę i kilka ciekawych akcji, ale nie wydarzyło się nic, co mogłoby zmienić losy meczu. Garbarnia w drugiej części meczu skupiała się na utrzymaniu korzystnego rezultatu.

Skra Częstochowa – Gryf Wejherowo 7-0

Pogromem kończy się mecz w Częstochowie, którego skutkiem jest oficjalny już spadek Gryfa. Zdecydowana przewaga Skry, co widać po wyniku. Dwie bramki strzelone przez Skrę nie zwiastowały gradu bramek w drugiej części. Wiele sytuacji ze strony gospodarza, często niewykorzystanych, ale widać było, że są zmotywowani. W drugiej części meczu praktycznie żadnych akcji gości. Hat-trick Rumina, karny Wolnego i bramka Brusiła dobitnie podkreśliły przewagę, jaka była widoczna w tym meczu. Gryf spada z 2. ligi.

Górnik Łęczna – Bytovia Bytów 2-0

Wyrównany pierwszy kwadrans meczu, a gra toczyła się głównie w środku pola. Po 15. minutach sporo sytuacji gospodarzy kończonych strzałami, a ataki Bytovii ograniczały się do wrzutek w pole karne, które były niezbyt udane. Nieprzepisowe zatrzymanie Banaszaka w 41. minucie spowodowało rzut karny, który ze spokojem wykorzystał sam poszkodowany. Bytovianie w drugiej połowie grali ofensywnie i budowali ciekawe ataki, ale Górnik nie pozwalał im na zbyt wiele. W 78. minucie Bielawski zagrał ręką w polu karnym, otrzymał za to drugą żółtą kartkę, przez co musiał opuścić boisko. Rzut karny po raz kolejny wykorzystał Banaszak. Zwycięstwo w tym spotkaniu daje Górnikowi pozycję wicelidera 2. ligi.

Górnik Polkowice – Widzew Łódź 4-3

Zawodnicy Górnika weszli w to spotkanie zaskakująco dobrze. Strzelanie rozpoczęli w 6. minucie i po pierwszej bramce stwarzali sobie wiele dogodnych sytuacji. Widzew odpowiedział niedługo potem, ale po wyrównującej bramce się zatrzymał. Gospodarze przejęli inicjatywę i nie pozwalali Widzewowi na zbyt wiele. Strzelili trzy bramki i starali się utrzymać wynik. Pod koniec połowy goście zdobyli jeszcze bramkę ustalając wynik do przerwy na 4-2. Goście na drugą połowę wyszli odmienieni, groźniejsi i bardziej zmotywowani niż w pierwszej. Strzelili kontaktową bramkę 5. minut po rozpoczęciu połowy. Potem starali się wbijać w defensywę gospodarzy, ale ci nie chcieli im pozwalać na zbyt wiele i zachować trzy punkty dla siebie. To ostatnie miejscowym się udało.

Stal Rzeszów – Znicz Pruszków 1-2

O tym spotkaniu pisaliśmy tutaj.

Autor tekstu: Paweł Pyskaty

Dotyczy meczu

Stadion Miejski "Stal"
II Liga

1:2

Najnowsze aktualności