Artykuły

Zapowiedź finału Pucharu Polski 1974/1975 – Stal Rzeszów vs ROW II Rybnik

czwartek, 30/04/2020

Tekst autorstwa Pana Romana Stachowicza, zamieszczony w jego prywatnej, papierowej kronice Stali Rzeszów.

Autor tekstu: Roman Stachowicz, spisał Michał Mryczko
2+

Tekst autorstwa Pana Romana Stachowicza, zamieszczony w jego prywatnej, papierowej kronice Stali Rzeszów.

Dotychczas nie pisałem zbyt wiele o czekającym nas zaszczycie ubiegania się o to wysokie trofeum, a tym samym o największym w historii klubu sukcesie.

Jest on nieoczekiwany, patrząc z perspektywy czasu, a osiągnięty po ciężkich walkach. W pokonanym polu zostawiła Stal aż czterech pierwszoligowców, między innymi zespół mistrza i vice-mistrza Polski – Stal z Mielca.

Trzeba przypomnieć, że już w roku ubiegłym nasz zespół był bliski finału, a dość nieoczekiwanie uległ w półfinale warszawskiej Gwardii. W nowej edycji atak na finał powiódł się i w dniu 1 maja na Stadionie Cracovii w Krakowie przeciwnikiem Stali będzie rezerwa I-ligowego ROW-u. Zdajemy sobie sprawę z tego, że to tylko pozór, gdyż po korekcie wprowadzonej przez PZPN już w trakcie rozgrywek (po odpadnięciu pierwszego zespołu ROW-u), będą mogli pod nazwą II-ROW występować pierwszoligowcy tego klubu.

Stawka jest bardzo wysoka. Tylko tytuł mistrza Polski ma w naszym piłkarstwie większą rangę. Premią za zwycięstwo jest udział w turnieju o Puchar Zdobywców Pucharów. Tak więc w dwudziestym pierwszym finale PP Stal może zdobyć więcej niż się wydaje. Bez większego ryzyka można przewidywać, że obecna drużyna nie będzie już miała w tym składzie okazji walczyć o tak cenną zdobycz.

Trener Krajczy stale powtarza, że mają wytknięte dwa cele. Jeden to zdobycie zaszczytnego Pucharu Polski, a drugi – ekstraklasa. Ciężko jest walczyć na dwóch frontach, ale wierzymy, że jeden cel jest już blisko do osiągnięcia. Nasi zawodnicy obiecali, że dadzą z siebie wszystko by zwyciężyć.

Tekst pochodzi z prywatnej kroniki Stali Rzeszów autorstwa Pana Romana Stachowicza, któremu bardzo dziękujemy za okazaną pomoc i udostępnione materiały.

Autor tekstu: Roman Stachowicz, spisał Michał Mryczko

Powiązane artykuły

Najnowsze aktualności